Czy piękne kobiety mają w życiu łatwiej? Dlaczego otwarte mówienie o pieniądzach nadal wzbudza kontrowersje? I czy po trzydziestce rzeczywiście zaczyna się najlepszy etap życia? Anna Maria Olbrycht, modelka, influencerka i listopadowa bohaterka MIUMAG MUSE, dzieli się swoimi niepopularnymi opiniami na tematy, które regularnie wywołują dyskusje. Bez dyplomatycznych odpowiedzi i prób przypodobania się wszystkim.

W ramach MIUMAG MUSE oddajemy Annie Marii Olbrycht przestrzeń na opinie, które nie zawsze spotykają się z powszechną aprobatą. UNPOPULAR OPINIONS to autorski format, w którym nasze bohaterki otwarcie mówią o swoich przekonaniach, doświadczeniach i tematach budzących dyskusje. Ania dzieli się swoim spojrzeniem na pieniądze, luksus, starzenie się, kanony piękna i relacje międzyludzkie. Bez konieczności dopasowywania własnych poglądów do oczekiwań innych.

Zobacz wideo

 

UNPOPULAR OPINIONS — Niepopularna opinia według Anny Marii Olbrycht

 

MODELING: „Nie każda piękna dziewczyna nadaje się na modelkę”.

 

Modeling to nie konkurs piękności. Możesz być najładniejszą dziewczyną w pokoju i kompletnie nie sprawdzać się przed obiektywem. W tej branży liczy się coś więcej: charakter, fotogeniczność, dyscyplina, umiejętność przyjmowania odmowy i osobowość. Pracuję jako modelka od 16. roku życia i uważam, że najtrudniejsze w tej pracy wcale nie jest dobrze wyglądać. Najtrudniejsze jest nie stracić wiary w siebie, kiedy ktoś codziennie ocenia twój wygląd.

 

PIENIĄDZE: „Lubię pieniądze. I nie rozumiem, dlaczego kobiety wciąż boją się to powiedzieć”

 

Lubię zarabiać, lubię wydawać i lubię rzeczy, na które ciężko pracowałam. Nie uważam, że pieniądze są najważniejsze na świecie, ale nie będę udawać, że nie mają znaczenia. Dają wolność, niezależność i możliwość wyboru. Nie marzę o skromnym życiu tylko dlatego, że komuś mogłoby być łatwiej zaakceptować moje ambicje.

 

SZCZĘŚCIE: „Szczęście nie ma jednej definicji. To, co uszczęśliwiało mnie pięć lat temu, dziś może nie mieć dla mnie żadnego znaczenia”

 

Kiedyś wydawało mi się, że szczęście to osiąganie kolejnych celów, sukcesy zawodowe, podróże i spełnianie wielkich marzeń. Dzisiaj nadal kocham te rzeczy, ale coraz bardziej doceniam też spokój, bliskość z ludźmi, których kocham, i zwykłe codzienne momenty. Myślę, że największym błędem jest kurczowe trzymanie się wizji szczęścia, którą stworzyliśmy sobie kilka lat wcześniej. Zmieniamy się, dojrzewamy i zmieniają się nasze potrzeby. To, że coś kiedyś było twoim największym marzeniem, nie oznacza, że nadal musi nim być.

 

LUKSUS: „Największym luksusem nie jest posiadanie drogich rzeczy, tylko niepatrzenie na ich ceny”

 

Uwielbiam piękne rzeczy i nie zamierzam udawać, że jest inaczej. Ale dla mnie luksus to przede wszystkim wolność finansowa. Możliwość spontanicznego wyjazdu, zamówienia tego, na co mam ochotę, czy kupienia sobie czegoś bez zastanawiania się, czy mogę sobie na to pozwolić. Nie chodzi o to, żeby wszystkim pokazywać, ile masz pieniędzy. Chodzi o komfort, który dają ci na co dzień.

 

INFLUENCERKA: „Nie każda osoba z dużymi zasięgami ma coś ciekawego do powiedzenia”

 

Dzisiaj popularność bardzo często mylona jest z autorytetem. Możesz mieć milion obserwujących, ale to nie oznacza automatycznie, że twoja opinia na każdy temat jest wartościowa. Sama pracuję w social mediach i wiem, jak wiele pracy wymaga budowanie własnej marki. Ale uważam też, że liczba followersów nie powinna decydować o tym, kogo traktujemy jak eksperta. Popularność to jedno, a wiedza, doświadczenie i osobowość to zupełnie coś innego.

 

RODZINA: „Nie uważam, że założenie własnej rodziny powinno być największym osiągnięciem kobiety”

 

Mam wrażenie, że niezależnie od tego, ile kobieta osiągnie zawodowo, w pewnym momencie i tak pojawia się pytanie: „A kiedy dzieci?”. Jakby wszystkie nasze sukcesy były tylko dodatkiem do tego jednego, najważniejszego etapu. Dla mnie rodzina jest ogromną wartością, ale nie uważam, że istnieje jeden właściwy scenariusz na życie. Można być spełnioną mamą, przedsiębiorczynią, podróżniczką albo łączyć te wszystkie role. Nie chcę, żeby ktokolwiek definiował moje szczęście za mnie.

 

SAMOCHODY: „Kobieta może kochać supersamochody bardziej niż torebki. I nie musi nikomu udowadniać, że zna się na silnikach”

 

Uwielbiam piękne samochody, ich design, osiągi, emocje i całe doświadczenie związane z jazdą. I nie rozumiem, dlaczego kobieta musi przejść egzamin z mechaniki, żeby jej pasja została potraktowana poważnie. Mężczyzny z drogim samochodem nikt nie pyta, czy sam potrafi wymienić turbosprężarkę. Kobieta może wyglądać jak milion dolarów, wysiąść z Lamborghini i naprawdę interesować się motoryzacją. Jedno nie wyklucza drugiego.

 

ZAZDROŚĆ: „Nie każdy, kto ci kibicuje, naprawdę chce, żebyś odniosła sukces”

 

Myślę, że ludzie często lubią patrzeć, jak się rozwijasz, dopóki nie zaczynasz osiągać więcej niż oni. Łatwo wspierać czyjeś marzenia, kiedy pozostają tylko marzeniami. Gorzej, kiedy naprawdę zaczynają się spełniać. Dlatego nauczyłam się, że nie muszę opowiadać wszystkim o swoich planach. Nie każda osoba, która pyta, co u ciebie, naprawdę chce usłyszeć, że świetnie ci idzie.

 

STARZENIE SIĘ: „Kobiety nie mają daty ważności. A życie po trzydziestce może być dużo lepsze niż po dwudziestce”

 

Kiedy miałam dwadzieścia lat, wydawało mi się, że po trzydziestce będę już miała wszystko poukładane. Dzisiaj wiem, że to właśnie z wiekiem zaczynamy lepiej rozumieć siebie, swoje potrzeby i własną wartość. Nie chciałabym wrócić do bycia dwudziestolatką, nawet jeśli oznaczałoby to kilka sesji mezoterapii mniej. Lubię kobietę, którą się staję. I nie rozumiem, dlaczego społeczeństwo wciąż próbuje wmówić nam, że nasz najlepszy czas już minął.

 

OPERACJA PLASTYCZNA: „Nie każda rzecz, której w sobie nie lubisz, wymaga poprawienia u chirurga”

 

Żyjemy w czasach, w których niemal każdą niedoskonałość można poprawić. I chociaż uważam, że każda kobieta ma prawo decydować o swoim wyglądzie, mam wrażenie, że zaczynamy traktować operacje plastyczne jak kolejną wizytę u kosmetyczki. Nie wszystko musi być idealnie symetryczne, wygładzone i dopasowane do aktualnego kanonu piękna. Czasami to właśnie nasze niedoskonałości sprawiają, że jesteśmy interesujące. Jestem za poprawianiem tego, co naprawdę nam przeszkadza, ale nie za nieustannym szukaniem w sobie kolejnych rzeczy do zmiany.

 

PRETTY PRIVILEGE: „Pretty privilege istnieje. Ale uroda nie załatwi za ciebie całego życia”

 

Nie będę udawać, że atrakcyjny wygląd nie otwiera pewnych drzwi. Otwiera. Ale ludzie często zapominają, że może też sprawić, że inni nie traktują cię poważnie. Ładnej kobiecie łatwo przypisać sukces komuś innemu, a ambicję pomylić z próżnością. Wygląd może przyciągnąć uwagę, ale to, co z nią zrobisz, zależy już od ciebie.

 

MODELKI PLUS SIZE: „Body positivity nie powinno oznaczać, że przestajemy mówić o zdrowiu”

 

Uważam, że moda powinna pokazywać różne sylwetki, bo kobiety nie wyglądają identycznie. Nie widzę powodu, dla którego tylko jeden typ figury miałby być uznawany za piękny. Jednocześnie nie podoba mi się ocenianie zdrowia wyłącznie na podstawie rozmiaru — ani w przypadku bardzo szczupłych modelek, ani plus size. Różnorodność nie powinna oznaczać kolejnego zestawu zasad dotyczących tego, jakie ciało wolno nam podziwiać.

 

NEPO BABIES: „Nie mam problemu z nepo babies. Mam problem z udawaniem, że wszyscy zaczynaliśmy z tego samego miejsca”

 

Gdybym miała rodziców, którzy mogliby otworzyć mi drzwi do wymarzonej kariery, pewnie też skorzystałabym z tej możliwości. Nie widzę nic złego w pomaganiu własnym dzieciom. Ale nie lubię narracji, w której ktoś z ogromnym zapleczem finansowym i kontaktami opowiada, że wszystko osiągnął zupełnie sam. Przywilej nie odbiera talentu, ale warto mieć świadomość, że nie każdy miał równie łatwy start.

 

PRZYJAŹNIE W BRANŻY: „Nie każda dziewczyna, która mówi do ciebie «kochana», jest twoją koleżanką”

 

Branża mody i influencerów jest pełna cudownych ludzi, ale też powierzchownych relacji. Możesz spotykać kogoś na każdym evencie, robić razem zdjęcia, komentować swoje posty i tak naprawdę nic o sobie nie wiedzieć. Dla mnie przyjaźń zaczyna się tam, gdzie kończą się zaproszenia, współprace i wzajemne korzyści. Wolę mieć kilka prawdziwych osób wokół siebie niż sto znajomych, którzy pamiętają o mnie tylko przy okazji kolejnego eventu.

 

MARZENIA: „Nie wszystkie marzenia się spełniają. I czasami to właśnie jest najlepsze, co może cię spotkać”

 

Kiedy zaczynałam modeling, słyszałam, że jestem za niska, żeby zrobić międzynarodową karierę. Nie przyjęłam tego jako ostatecznej odpowiedzi. Ale z czasem zrozumiałam też, że nie każde zamknięte drzwi są porażką. Niektóre marzenia zmieniają się razem z nami. Dzisiaj nie chcę już tylko być twarzą czyjejś kampanii. Chcę też tworzyć własne marki, podejmować decyzje i budować coś, co zostanie ze mną na lata. I może właśnie to jest najpiękniejsze w ambicji — że nigdy nie wiesz, dokąd cię zaprowadzi.