Dorastali w ekskluzywnych rezydencjach, podróżowali prywatnymi samolotami i od dzieciństwa mieli dostęp do luksusów, o których większość ludzi może jedynie pomarzyć. Mogłoby się wydawać, że finansowa przyszłość dzieci gwiazd została zabezpieczona na pokolenia, jednak niektórzy z najbogatszych ludzi show-biznesu postanowili napisać własne zasady dziedziczenia. Daniel Craig otwarcie krytykuje przekazywanie fortun potomkom, Sting nie zamierza finansować dorosłego życia swoich dzieci, a Mark Zuckerberg zapowiedział przeznaczenie niemal całego majątku na działalność filantropijną. Co stoi za decyzjami, które mogą pozbawić ich spadkobierców setek milionów dolarów?
Z tego artykułu dowiesz się:
- które gwiazdy nie zamierzają przekazać dzieciom swoich fortun,
- dlaczego Daniel Craig uważa dziedziczenie ogromnych majątków za niesmaczne,
- jakie zasady finansowe obowiązują w rodzinie Gordona Ramsaya,
- ile pieniędzy Bill Gates planował pozostawić swoim dzieciom,
- dlaczego Ashton Kutcher nie założył dzieciom funduszy powierniczych,
- na jakie cele Mark Zuckerberg zamierza przeznaczyć większość swojego bogactwa.
Daniel Craig. Dziedziczenie fortuny uważa za niesmaczne
Daniel Craig przez piętnaście lat wcielał się w Jamesa Bonda, a udział w jednej z najbardziej dochodowych franczyz filmowych zapewnił mu miejsce wśród najlepiej opłacanych aktorów Hollywood. Jego majątek szacowano na około 145 milionów dolarów. Mimo finansowego sukcesu brytyjski gwiazdor nie zamierza budować rodzinnej fortuny przekazywanej z pokolenia na pokolenie.
W rozmowie z magazynem „Saga” aktor przyznał, że sama idea dziedziczenia ogromnych pieniędzy wydaje mu się niesmaczna. Przywołał również przykład amerykańskiego przemysłowca Andrew Carnegiego, który przekazał znaczną część bogactwa na cele społeczne.
Craig jest ojcem dwóch córek. Starsza, Ella, pochodzi z jego małżeństwa z Fioną Loudon, młodsza jest owocem związku z Rachel Weisz. Aktor nie ujawnił szczegółowego planu podziału majątku, ale jasno dał do zrozumienia, że nie chciałby pozostawić następnemu pokoleniu ogromnych sum.

Gordon Ramsay. Dzieci mogą liczyć na pomoc w zakupie mieszkania, ale nie na miliony
Gordon Ramsay zbudował gastronomiczne imperium, którego wartość liczy się w dziesiątkach milionów dolarów. Restauracje, programy telewizyjne i przedsięwzięcia biznesowe przyniosły mu międzynarodową sławę oraz finansową niezależność. W domu słynnego szefa kuchni obowiązują jednak zasady dalekie od stereotypowego wychowania dzieci milionerów.
W wywiadzie dla „The Telegraph” z 2017 roku Ramsay wyjaśnił, że nie zamierza przekazać potomkom całego majątku. Razem z żoną Taną ustalił, że dzieci mogą otrzymać wsparcie w wysokości 25 proc. wkładu potrzebnego do zakupu pierwszego mieszkania. Pozostałą kwotę powinny zgromadzić samodzielnie.
Ramsay wielokrotnie opowiadał również o zasadach rodzinnych podróży. Podczas gdy on i jego żona korzystali z pierwszej klasy, dzieci latały ekonomiczną. W ten sposób miały zrozumieć, że luksus jest rezultatem pracy, a nie przywilejem wynikającym z nazwiska. Dziś Ramsayowie wychowują sześcioro dzieci. Najmłodszy syn, Jesse James, przyszedł na świat w 2023 roku.

Sting. Jego dzieci nie powinny oczekiwać wielkiego spadku
Sting jest jednym z najbardziej utytułowanych brytyjskich muzyków. Sukces zespołu The Police, solowa kariera i prawa do utworów zapewniły mu majątek szacowany na setki milionów dolarów. Muzyk nie zamierza jednak pozostawić dzieciom fortuny, która zwolniłaby je z konieczności zarabiania.
W rozmowie z „Daily Mail” przyznał, że uprzedził potomstwo o swoich planach. Większość pieniędzy zamierzał przeznaczyć na własne potrzeby i zobowiązania, a dzieci powinny pracować na swoje utrzymanie.
Artysta jest ojcem sześciorga dzieci z dwóch związków. Wychowywał je w dostatku, ale wielokrotnie podkreślał znaczenie samodzielności finansowej. Sting deklarował jednak, że wesprze dzieci, jeśli znajdą się w rzeczywistej potrzebie.

Ashton Kutcher. Dzieci nie mają funduszy powierniczych
Ashton Kutcher zarobił miliony dzięki aktorstwu, ale równie imponujące okazały się jego decyzje inwestycyjne. Gwiazdor „Różowych lat 70.” i „Dwóch i pół” wcześnie zainteresował się branżą technologiczną, inwestując między innymi w Ubera i Airbnb. Jego majątek oszacowano na około 200 milionów dolarów.
W podcaście Daxa Sheparda aktor ujawnił, że jego dzieci nie mają funduszy powierniczych, które zagwarantowałyby im dostęp do rodzinnych pieniędzy po osiągnięciu dorosłości.
Kutcher i Mila Kunis wychowują córkę Wyatt Isabelle oraz syna Dimitriego Portwooda. Aktor przyznał, że dzieci dorastają w uprzywilejowanych warunkach, choć nie są jeszcze w pełni świadome skali rodzinnego bogactwa.
Jednocześnie nie wykluczył finansowego wsparcia ich przyszłych przedsięwzięć. Jeśli któreś z dzieci przedstawi mu interesujący pomysł na biznes, zamierza rozważyć inwestycję. Pieniądze miałyby więc służyć realizacji konkretnych planów, a nie zapewniać bezwarunkowe utrzymanie.

Jackie Chan. Syn powinien sam zapracować na swoje nazwisko
Jackie Chan zgromadził fortunę dzięki międzynarodowej karierze filmowej, produkcji kinowych hitów i licznym kontraktom reklamowym. Majątek aktora szacowano na około 350 milionów dolarów, a jego podejście do dziedziczenia od dawna budzi zainteresowanie mediów.
Gwiazdor zapowiadał przekazanie znacznej części pieniędzy na cele charytatywne. W wypowiedziach dotyczących syna, Jaycee Chana, przekonywał, że młody człowiek powinien samodzielnie zadbać o swoją finansową przyszłość.
Jego argument był prosty. Jeśli Jaycee ma odpowiednie umiejętności, sam zarobi pieniądze. Jeśli ich nie posiada, odziedziczona fortuna może zostać roztrwoniona.
Jackie Chan jest również ojcem Etty Ng, z którą nie utrzymywał bliskich relacji. Publiczne deklaracje aktora nie stanowią jednak potwierdzenia ostatecznego podziału jego majątku. W późniejszych latach pojawiały się sprzeczne doniesienia dotyczące planowanego testamentu.

Bill Gates. Miliardowa fortuna nie oznacza miliardowego spadku
Bill Gates jest w gronie najbogatszych ludzi świata, ale jego dzieci nie powinny oczekiwać odziedziczenia całego majątku. Współzałożyciel Microsoftu podkreśla, że ogromne bogactwo powinno służyć również rozwiązywaniu problemów społecznych.
Przez wiele lat media informowały, że każde z trojga dzieci Gatesa i jego byłej żony Melindy French Gates może otrzymać około 10 milionów dolarów. W zestawieniu z majątkiem ojca, liczonym w dziesiątkach miliardów, byłaby to niewielka część fortuny. W 2025 roku Gates ponownie odniósł się do kwestii dziedziczenia, deklarując, że jego dzieci otrzymają mniej niż jeden procent jego majątku.
Jennifer, Rory i Phoebe dorastali w wyjątkowo zamożnej rodzinie, ale ich ojciec wielokrotnie mówił o potrzebie samodzielnego budowania kariery. Znaczną część swojego bogactwa przeznacza na filantropię, przede wszystkim za pośrednictwem fundacji Gates Foundation, zajmującej się między innymi zdrowiem publicznym i walką z ubóstwem.

Mark Zuckerberg. Niemal całą fortunę obiecał przeznaczyć na cele społeczne
W grudniu 2015 roku Mark Zuckerberg i Priscilla Chan ogłosili narodziny pierwszej córki, Max. W liście skierowanym do dziewczynki przedstawili również decyzję, która odbiła się szerokim echem na świecie. Zadeklarowali przeznaczenie 99 proc. posiadanych udziałów w Facebooku na inicjatywy społeczne.
Założyciel Facebooka tłumaczył, że narodziny dziecka skłoniły go do refleksji nad przyszłością kolejnych pokoleń. Razem z żoną powołał Chan Zuckerberg Initiative, organizację wspierającą między innymi badania naukowe, edukację i rozwój technologii. Para ma obecnie trzy córki – Max, August i Aurelię.

Czy dzieci milionerów naprawdę zostaną bez pieniędzy?
Deklaracje gwiazd bywają bardziej radykalne niż ich rzeczywiste plany finansowe. Odmowa przekazania całej fortuny nie jest przecież równoznaczna z pozbawieniem dzieci edukacji, rodzinnych kontaktów, wsparcia w rozpoczęciu kariery czy pomocy w trudnych sytuacjach.
Wspólnym mianownikiem wypowiedzi Daniela Craiga, Stinga, Ashtona Kutchera i Gordona Ramsaya jest przekonanie, że pieniądze nie powinny odbierać młodemu pokoleniu motywacji do pracy. Bill Gates i Mark Zuckerberg kładą natomiast większy nacisk na społeczną odpowiedzialność wynikającą z posiadania ogromnego majątku.
Pozostaje pytanie, czy dorastanie w luksusie i świadomość finansowego bezpieczeństwa rodziny pozwalają naprawdę doświadczyć samodzielności na takich samych zasadach jak większość rówieśników. Pewne jest natomiast, że sławne nazwisko nie zawsze oznacza automatyczny dostęp do rodzinnej fortuny.
Pytania i odpowiedzi
Czy gwiazdy mogą całkowicie wydziedziczyć swoje dzieci?
Zależy to od przepisów obowiązujących w danym kraju lub stanie. W niektórych jurysdykcjach rodzice mają dużą swobodę w rozporządzaniu majątkiem, podczas gdy inne systemy prawne chronią określone prawa spadkowe najbliższych krewnych. W Polsce dzieciom co do zasady przysługuje prawo do zachowku, nawet jeśli zostały pominięte w testamencie.
Dlaczego bogaci rodzice zakładają fundusze powiernicze dla dzieci?
Fundusze powiernicze pozwalają określić zasady korzystania z rodzinnego majątku. Rodzice mogą zdecydować, w jakim wieku dzieci otrzymają pieniądze, na jakie cele będą mogły je przeznaczyć i kto będzie zarządzał środkami do tego czasu. Takie rozwiązania służą również planowaniu sukcesji.
Czy dzieci miliarderów mogą otrzymywać pieniądze jeszcze za życia rodziców?
Tak. Rodzice mogą finansować edukację, przekazywać darowizny, wspierać zakup nieruchomości lub inwestować w przedsięwzięcia swoich dzieci. Takie transfery podlegają jednak przepisom podatkowym, które różnią się w zależności od kraju.
Czym różni się przekazanie fortuny fundacji od pozostawienia jej rodzinie?
Majątek przekazany fundacji lub organizacji filantropijnej ma służyć celom określonym w jej dokumentach, na przykład finansowaniu badań medycznych albo programów edukacyjnych. W przypadku spadku środki stają się własnością uprawnionych spadkobierców, którzy mogą nimi rozporządzać w granicach obowiązującego prawa.
Zdjęcie główne: MediaPunch / BACKGRID / Backgrid USA / Forum

