Te filmy z Wenecji 2026 będziemy oglądać tej jesieni. Robert Pattinson, Penélope Cruz i wielkie nazwiska

Spis treści
„Primetime”. Robert Pattinson w najbardziej intrygującej roli
„Bunker”. Na jednym ekranie Penélope Cruz i Javier Bardem
„Bucking Fastard”. Werner Herzog odrzucił Cannes, żeby powalczyć o Złotego Lwa
„Dziki Koń Dziewięć”. Martin McDonagh zabiera widzów na Wyspę Wielkanocną
„It Will Happen Tonight”. Nanni Moretti wraca do Wenecji po ponad 40 latach
„The Echo Chamber”. Zdobyli 8-minutową owację na stojąco
„Ink” otworzył festiwal. Danny Boyle pokazuje, jak narodził się tabloid
„Możliwa miłość”. Historią dwóch małżeństw
„Look Back” przenosi mangę na ekran
Wenecja po raz kolejny ma sporo do zaoferowania. Prześledziłam program 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji i szczególnie zwróciłam uwagę na tytuły, które łączą wielkie nazwiska, mocne obsady i kino uznanych autorów. W tym roku ze swoimi filmami wracają: Nanni Moretti, Werner Herzog, Martin McDonagh i Lee Chang-dong, a obok nich pojawiają się Robert Pattinson, Penélope Cruz, czy Javier Bardem.
W tym artykule przeczytasz:
- które filmy z konkursu głównego 83. festiwalu w Wenecji warto mieć na radarze,
- dlaczego „Primetime” z Robertem Pattinsonem jest jedną z najbardziej wyczekiwanych premier,
- dlaczego Werner Herzog wybrał Wenecję zamiast Cannes,
- dlaczego „The Echo Chamber” wzbudza zainteresowanie jeszcze przed premierą,
- co Danny Boyle opowiada w „Ink” o narodzinach tabloidów,
- dlaczego „Look Back” Hirokazu Kore-edy może zainteresować nie tylko fanów kina artystycznego.
Zobacz też: Zamiast seriali wybieram podcasty na jesień. Oto 8 tytułów, przy których trudno wcisnąć pauzę
„Primetime”. Robert Pattinson w najbardziej intrygującej roli
Jednym z tytułów, które od początku przyciągają uwagę jest „Primetime” Lance’a Oppenheima. Robert Pattinson wciela się w dziennikarza śledczego, który próbuje zmienić sposób, w jaki powstają telewizyjne wiadomości, przygotowując sensacyjny materiał mogący zatrząść całym systemem. W obsadzie znaleźli się również Merritt Wever, Skyler Gisondo i Phoebe Bridgers.
Sam Pattinson jest zresztą jednym z aktorów, na których tegoroczna Wenecja stawia szczególnie mocno. Po „Batmanie” i „Mickey 17” aktor wybiera projekt znacznie bardziej kameralny, a jego obecność już teraz sprawia, że „Primetime” wychodzi poza grono filmów przeznaczonych wyłącznie dla festiwalowej publiczności.

Film „Primetime” Fot. mat. prasowy
„Bunker”. Na jednym ekranie Penélope Cruz i Javier Bardem
Florian Zeller po filmach „Ojciec” i „Syn” ponownie zagląda w skomplikowane relacje rodzinne. Tym razem w centrum historii stawia małżeństwo grane przez Penélope Cruz i Javiera Bardema, którzy także prywatnie są parą. W filmie „Bunker” ich bohaterowie mierzą się z narastającym napięciem związanym z tajemniczą konstrukcją powstającą na zlecenie potężnego technologicznego miliardera. W obsadzie znaleźli się również Stephen Graham i Paul Dano.
To jeden z tych tytułów, które nie potrzebują skomplikowanego punktu wyjścia, żeby wzbudzić ciekawość. Ma znanego reżysera, dwie gwiazdy światowego kina i historię, która od początku sugeruje, że pod powierzchnią pozornie zwyczajnej relacji coś zaczyna się rozpadać.

Film „Bunker” Fot. mat. prasowy
„Bucking Fastard”. Werner Herzog odrzucił Cannes, żeby powalczyć o Złotego Lwa
Werner Herzog pojawia się w Wenecji z filmem „Bucking Fastard”, który już na etapie festiwalowej selekcji ma własną historię. Produkcja była zaproszona do Cannes, ale poza konkursem. Herzog miał zrezygnować z udziału, dzięki czemu film trafił później do konkursu głównego w Wenecji.
Film „Bucking Fastard” opowiada o dwóch siostrach granych przez Rooney Marę i Kate Marę, które próbują wykopać tunel przez pasmo górskie. Cel jest równie niezwykły jak metoda. Chcą dotrzeć do wyimaginowanej krainy, w której istnieje prawdziwa miłość. Orlando Bloom i Domhnall Gleeson dopełniają obsadę, ale to nazwisko Herzoga pozostaje tutaj największym argumentem. Reżyser po raz kolejny wybiera historię balansującą między realizmem a absurdem.

Film „Bucking Fastard” Fot. mat. prasowy
„Dziki Koń Dziewięć”. Martin McDonagh zabiera widzów na Wyspę Wielkanocną
Martin McDonagh wraca z filmem „Dziki Koń Dziewięć”, politycznym thrillerem osadzonym w 1973 roku, tuż przed chilijskim zamachem stanu. Dwaj agenci CIA zostają wysłani z Santiago na Wyspę Wielkanocną. Plan komplikuje się, gdy jeden z nich zaprzyjaźnia się z grupą zbuntowanych studentów.
McDonagh zgromadził przy tym obsadę, której trudno nie zauważyć. Zagrali m.in. John Malkovich, Sam Rockwell, Steve Buscemi, Tom Waits i Parker Posey. Po filmie „Duchy Inisherin” oczekiwania wobec kolejnego filmu McDonagha są wysokie. Tym razem reżyser łączy swój charakterystyczny czarny humor z historią polityczną i opowieścią o lojalności, która zaczyna wymykać się spod kontroli.

Film „Dziki Koń Dziewięć”. Fot. mat. prasowy
„It Will Happen Tonight”. Nanni Moretti wraca do Wenecji po ponad 40 latach
Nanni Moretti jest jednym z największych powrotów tegorocznej edycji. Reżyser w 1981 roku zdobył w Wenecji Srebrnego Lwa za „Sogni d’oro”. Tym razem przywozi „It Will Happen Tonight”. W filmie występują Jasmine Trinca i Louis Garrel, a historia została zainspirowana zbiorem „Bonds” izraelskiego pisarza Eshkola Nevo.
Moretti ponownie skupia się na emocjach, relacjach i codzienności, zamiast budować opowieść wokół spektakularnej fabuły. To właśnie ten rodzaj filmu, który może okazać się mniej oczywistym wyborem niż hollywoodzkie premiery. Dla miłośników kina autorskiego jest jednym z najważniejszych punktów programu.

Film „It Will Happen Tonight”. Fot. mat. prasowy
„The Echo Chamber”. Zdobyli 8-minutową owację na stojąco
Andrea Pallaoro sięgnął po wyjątkowy materiał wyjściowy. „The Echo Chamber” powstało na podstawie niedokończonego scenariusza Bernardo Bertolucciego, który dokończyły Ludovica Rampoldi i Ilaria Bernardini. W głównych rolach pojawiają się Alicia Vikander, Luca Marinelli i Susan Sarandon.
Film koncentruje się na romansie i trójkącie między bohaterami, ale sama historia powstania projektu dodaje mu dodatkowego ciężaru. Bertolucci pozostaje jednym z najważniejszych włoskich reżyserów XX wieku, dlatego wykorzystanie jego niedokończonego scenariusza automatycznie stawia film w centrum zainteresowania.

Film „The Echo Chamber”. Fot. mat. prasowy
„Ink” otworzył festiwal. Danny Boyle pokazuje, jak narodził się tabloid
Tegoroczną edycję Wenecji otworzył „Ink” Danny’ego Boyle’a. Adaptacja sztuki Jamesa Grahama opowiadającej o początkach medialnego imperium Ruperta Murdocha. W filmie grają Jack O’Connell, Guy Pearce i Claire Foy.
Akcja przenosi widzów do 1969 roku, kiedy Murdoch przejął brytyjski „The Sun”. Film pokazuje moment, w którym jego wejście do tradycyjnego świata mediów początkowo mogło wyglądać jak ekscytująca zmiana, zanim historia zaczęła nabierać znacznie ciemniejszych tonów. Boyle wykorzystuje tę opowieść także do postawienia pytań o przyszłość dziennikarstwa i wpływ nowych technologii, w tym AI, na media. To jeden z najbardziej aktualnych filmów tegorocznej Wenecji właśnie dlatego, że opowiada o przeszłości, ale bardzo łatwo znaleźć w nim analogie do obecnej rewolucji medialnej.

Film „Ink”. Fot. mat. prasowy
„Możliwa miłość”. Historią dwóch małżeństw
Po ośmioletniej przerwie do kina wraca Lee Chang-dong. Jego „Możliwa miłość” opowiada o dwóch małżeństwach, których życia zaczynają się przecinać, odsłaniając pęknięcia w pozornie stabilnych relacjach. W obsadzie są Jeon Do-yeon, Sul Kyung-gu, Zo In-sung i Cho Yeo-jeong.
Powrót reżysera sam w sobie jest jednym z wydarzeń festiwalu. Lee Chang-dong ponownie interesuje się tym, co dzieje się pomiędzy ludźmi, ale tym razem osadza historię w świecie zmieniającym się pod wpływem technologii i społecznych przemian. Film jest także tegorocznym kandydatem Korei Południowej do Oscara.

Film „Możliwa miłość” Fot. mat. prasowy
„Look Back” przenosi mangę na ekran
Hirokazu Kore-eda po raz kolejny sięga po historię o dorastaniu, tym razem adaptując mangę Tatsukiego Fujimoto „Look Back”. Film opowiada o dwóch dziewczynach, które marzą o zostaniu artystkami tworzącymi mangę. Wenecka wersja jest aktorską adaptacją materiału, który wcześniej zdobył ogromną popularność w świecie mangi.
Kore-eda należy do reżyserów, których nazwisko samo w sobie jest wystarczającą rekomendacją dla widzów szukających kina bardziej intymnego. „Look Back” może być natomiast jednym z tytułów, które połączą publiczność festiwalową z widzami przychodzącymi z zupełnie innego świata popkultury.

„Look Back” Fot. mat. prasowy
Kiedy odbywa się 83. Festiwal Filmowy w Wenecji?
Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji odbywa się od 2 do 12 września 2026 roku na Lido di Venezia.
Jakie filmy warto zobaczyć na festiwalu w Wenecji 2026?
Wśród najbardziej wyczekiwanych tytułów znajdują się m.in. „Primetime” Lance’a Oppenheima z Robertem Pattinsonem, „Bunker” Floriana Zellera z Penélope Cruz i Javierem Bardemem, „Bucking Fastard” Wernera Herzoga, „Wild Horse Nine” Martina McDonagha, „It Will Happen Tonight” Nanniego Morettiego oraz „Ink” Danny’ego Boyle’a.
Jaki film zamyka listę najciekawszych premier Wenecji 2026?
Wśród tytułów wskazanych przez nss znalazł się także „Peccato” Emanuelli Fanelli – mockumentary w formie serialu, które ma później trafić do HBO Max Italia. W obsadzie pojawiają się m.in. Alessandro Borghi, Sabrina Ferilli, Ferzan Ozpetek i Paola Cortellesi.
Jaki materac dla nastolatka wybrać? Najważniejsze cechy
Zamiast seriali wybieram podcasty na jesień. Oto 8 tytułów, przy których trudno wcisnąć pauzę
„Lalka” to dopiero początek. Te wrześniowe premiery na Netflixie zatrzymają nas przed ekranem
Fryzury w stylu lat 90. na wiosnę 2026 – trendy z klasą, które uderzają w nostalgię
Romeo Beckham w roli projektanta! Dziedzic fortuny zaczyna własny biznes
Wyglądają jak „milion dolarów”. Mydlane stopy to najczystszy i najbardziej luksusowy trend sezonu
Te 5 produktów wybieram jako redaktorka mody na lato 2026
Kultowe dziennikarki w filmach – bohaterki, przez które chciałyśmy pracować w redakcji