Logotyp serwisu miumag.eu

Trendy z pokazów, które szybko trafią do sieciówek w 2026 roku. Co będziemy nosić jesienią i zimą?

Ewelina Kocenda | Utworzono: 2026-07-17
Projektanci wyraźnie zmieniają kierunek na jesień i zimę 2026/27.
Trendy z pokazów, które szybko trafią do sieciówek w 2026 roku. Co będziemy nosić jesienią i zimą?

Spis treści


Trendy z pokazów, które szybko trafią do sieciówek – marynarki odzyskują moc
Boho FW26 zmienia się w romantyczny folk – delikatność na jesień
Kożuchy i futrzane faktury przejmują zimowe okrycia – ten trend polubią fashionistki 
Krata wychodzi poza klasyczny płaszcz – nie tylko dla fanek Outlandera
Koronka przestaje być wyłącznie romantyczna – nabiera wyrazu jesienią
Smoking wraca jako alternatywa dla sukienki – trend Le Smoking 
Kwiaty ciemnieją i nabierają przestrzennej formy – romantyzm wchodzi w fazę jesienną
Objętość zmienia linię ramion, bioder i talii – przemyślane podkreślenie sylwetki
Duże torby i miękkie kopertówki zastępują mikromodele – dodatek z wyrazem
Które trendy FW26 najszybciej pojawią się w sieciówkach?
Pytania i odpowiedzi

Pokazy na jesień–zimę 2026/27 przyniosły wyraźny zwrot: mniej anonimowego minimalizmu, więcej koloru, faktur i charakterystycznych proporcji. Trendy z pokazów, które szybko trafią do sieciówek, obejmują zarówno efektowne kożuchy i mocne garnitury, jak i znacznie prostsze rozwiązania – kraciaste spódnice, białe koszule czy koronkowe wykończenia. Sprawdziłam, które pomysły powtarzały się w kolekcjach wielu domów mody i mają największy potencjał komercyjny.

 

W artykule przeczytasz:

  • jakie kurtki i płaszcze zdominują sezon FW26;
  • jak zmieni się moda biurowa;
  • w jaki sposób będziemy tworzyć sylwetki;
  • które wzory, kolory i materiały przejmą popularne marki;
  • jakie fasony pojawią się w sklepach;
  • które wybiegowe pomysły najłatwiej włączyć do codziennej garderoby.

 

 

Trendy z pokazów, które szybko trafią do sieciówek – marynarki odzyskują moc

 

Jednym z głównych kierunków sezonu Fall/Winter 2026/27 jest powrót wyrazistego krawiectwa. Marynarka przestaje pełnić funkcję neutralnej warstwy, a ponownie staje się najważniejszym elementem budującym sylwetkę. Projektanci poszerzają ramiona, zaznaczają talię i eksperymentują z długością, nie rezygnując przy tym z wygody.

Nową interpretację power dressingu można było zobaczyć między innymi w kolekcjach Chanel, Givenchy i Balenciagi. Każdy z tych domów mody inaczej rozłożył proporcje. Obok luźniejszych garniturów pojawiły się konstrukcyjne marynarki, fasony modelujące talię oraz zestawy nawiązujące do klasycznego damskiego kostiumu. Givenchy pod kierunkiem Sarah Burton postawiło na zdecydowane spodnie i garnitury, natomiast w kolekcji Chanel krawiectwo zostało połączone z bardziej dekoracyjnymi, kobiecymi elementami.

Na tym tle wyróżniało się również Fendi. Maria Grazia Chiuri w swoim debiutanckim pokazie dla domu mody skoncentrowała się na sylwetce zbudowanej na planie litery X. Głębokie dekolty, zwężone talie oraz rozszerzające się doły marynarek i spódnic tworzyły figurę opartą na mocnym kontraście proporcji.

W sieciówkach przełoży się to przede wszystkim na taliowane marynarki, modele z poduszkami na ramionach, krótkie żakiety i spodnie garniturowe o dopracowanej linii. Jest to trend łatwy do zastosowania w gotowych kolekcjach, ponieważ opiera się głównie na zmianie kroju znanych już elementów garderoby.

 

8 rzeczy z letniej wyprzedaży, które będą modne również jesienią 2026. Co warto kupić teraz?

 

Modelka idąca po wybiegu podczas pokazu mody, ubrana w elegancki, trzyczęściowy garnitur damski w drobną brązowo-szarą kratę. Strój składa się z luźnej, przedłużanej marynarki o wyrazistej linii ramion, dopasowanej kamizelki zapinanej na ozdobne guziki oraz dopasowanej spódnicy mini. Modelka ma gładko zaczesane do tyłu włosy, wyrazistą czerwoną szminkę na ustach oraz klasyczne buty na obcasie ze spiczastym noskiem. Sceneria pokazu jest inspirowana naturą – w tle widoczne są pnie drzew, zielone pnącza z liśćmi oraz duża, kolorowa dekoracja przypominająca egzotyczny kwiat w odcieniach żółci, pomarańczu i czerwieni.

fot. Launchmetrics, Chanel

 

Boho FW26 zmienia się w romantyczny folk – delikatność na jesień

 

Boho pozostaje ważnym kierunkiem także jesienią i zimą, ale jego wersja FW26 jest ciemniejsza, bardziej warstwowa i bliższa stylowi folkowemu niż festiwalowym stylizacjom. Najbardziej jednoznacznie ten zwrot pokazała Chemena Kamali w kolekcji Chloé.

Projektantka sięgnęła po wizerunek dziewczyny z prerii, inspiracje muzyką Joni Mitchell i Kate Bush oraz estetykę końca lat 70. W kolekcji pojawiły się wirujące kraciaste spódnice, zwiewne sukienki, falbany, miękkie koszule i warstwy poruszające się podczas chodzenia. Lekkość ubrań została połączona z jesiennymi wzorami oraz bardziej zdecydowanymi elementami garderoby.

Boho było więc obecne nie tylko w dekoracjach, lecz także w sposobie konstruowania całej sylwetki. Luźne sukienki zestawiano z okryciami wierzchnimi, a romantyczne materiały z kratą i mocniejszymi dodatkami. Kolekcja Chloé pokazała, że trend może działać również poza sezonem letnim.

Sieciówki prawdopodobnie ograniczą tę estetykę do sukienek w drobne wzory, bluzek z falbanami, kraciastych spódnic, zamszowych kurtek i dodatków o folkowym charakterze. To bardziej praktyczna wersja boho, którą można zestawiać z kozakami, cięższą dzianiną i zimowym płaszczem.

 

Modelka o długich, blond włosach idąca po wybiegu podczas pokazu mody. Ma na sobie stylizację w delikatnych odcieniach beżu i pastelowego brzoskwiniowego różu, składającą się z długiego, luźnego płaszcza z kołnierzem, półprzezroczystej bluzki z falbankami oraz zwiewnej, wielowarstwowej spódnicy maxi z tiulowymi falbanami. Strój uzupełniają wysokie, skórzane kozaki w kolorze brązowym, okrągłe okulary przeciwsłoneczne ze srebrnymi oprawkami oraz wisząca biżuteria. W tle widoczna jest minimalistyczna, lekko zamglona sceneria wybiegu o surowej fakturze ścian.

fot. Launchmetrics, Chloé

 

Kożuchy i futrzane faktury przejmują zimowe okrycia – ten trend polubią fashionistki 

 

Okrycia wierzchnie w sezonie FW26 mają być widoczne z daleka. Na wybiegach pojawiły się kożuchy, długie włosie, mięsiste kołnierze oraz powierzchnie przypominające surowe, nieidealnie przycięte futro. Liczy się nie tylko ciepło, ale przede wszystkim wyrazista faktura.

Ten kierunek mocno zaznaczył się w kolekcji Fendi. Maria Grazia Chiuri wykorzystała futro na kołnierzach, obszyciach, kamizelkach i płaszczach. Pojawiły się również strzępiaste powierzchnie, futrzane szaliki oraz patchworkowe połączenia materiałów. Szczególnie efektowne były długowłose marynarki i płaszcze, które odwoływały się do historycznej specjalizacji domu Fendi.

Podobny nacisk na organiczne, gęste faktury był widoczny u Louis Vuitton. Nicolas Ghesquière pokazał obszerne okrycia inspirowane tradycyjnymi płaszczami pasterskimi, wykonane ze szczotkowanego włosia i wełny wykańczanej skórą. W kolekcji znalazły się też krótkie skórzane kurtki z efektownymi, roślinnymi kołnierzami z futra.

W kolekcjach amerykańskich projektantów pojawiały się natomiast kurtki i płaszcze z owczej skóry, a raporty zakupowe po New York Fashion Week wskazywały shearling jako jeden z najważniejszych materiałów sezonu.

W popularnych sklepach ten trend przyjmie prostszą postać. Można spodziewać się kurtek ze sztucznego zamszu, kontrastowych kołnierzy, imitacji kożucha oraz krótkich modeli nawiązujących do kurtek lotniczych.

 

Modelka idąca po wybiegu podczas pokazu mody, ubrana w wyrazistą i elegancką stylizację. Ma na sobie długie, puszyste futro w kontrastowe, czarno-białe pasy przypominające wzór zebry. Pod spodem nosi półprzezroczystą, czarną sukienkę midi z dekoltem w serek, ozdobioną regularnymi, geometrycznymi i falistymi wzorami przypominającymi styl art déco. Stylizację uzupełniają czarne sandały na obcasie z ozdobnym wiązaniem lub węzłem z przodu. Modelka ma ciemne, lekko upięte włosy, delikatny makijaż i idzie po drewnianym parkiecie układającym się w jodełkę. W tle, w rozmyciu, widoczna jest inna sylwetka oraz ciemnoniebieska ściana.

fot. Launchmetrics, Fendi

 

Krata wychodzi poza klasyczny płaszcz – nie tylko dla fanek Outlandera

 

Krata jest jednym z najlepiej udokumentowanych wzorów sezonu FW26. Pojawiła się między innymi w kolekcjach Chloé, Celine, Acne Studios, Driesa Van Notena i Louis Vuitton. Projektanci nie ograniczali jej do jednego rodzaju tkaniny ani do tradycyjnej palety kolorystycznej.

U Chloé wzór stał się częścią romantycznej, folkowej opowieści. Kraciaste spódnice, koszule i półprzezroczyste sukienki zestawiono z miękkimi warstwami oraz sylwetkami inspirowanymi latami 70. Acne Studios poszło w bardziej eksperymentalnym kierunku, łącząc w jednej stylizacji różne skale i odmiany kraty.

Celine, Dries Van Noten i Louis Vuitton wykorzystały większe wzory przypominające pledy. Pojawiały się one na płaszczach, pelerynach oraz obszernych częściach garderoby. Dzięki większej skali krata przestała wyglądać wyłącznie klasycznie i zyskała bardziej graficzny charakter.

To jeden z trendów, który niemal na pewno trafi do kolekcji popularnych marek. W sklepach pojawią się kraciaste płaszcze, koszule, spódnice midi i szerokie szaliki. Bardziej odważne marki mogą zaproponować łączenie kilku wariantów wzoru w jednym zestawie.

 

Modelka o długich, puszystych, brązowych włosach z zaplecionymi cienkimi warkoczykami, idąca po wybiegu podczas pokazu mody. Ma na sobie jasną, błękitną bluzkę z falbanami i subtelnym haftem w kwiaty, klasyczną marynarkę lub półpłaszcz w odcieniu pastelowej, miętowej zieleni oraz długą, zwiewną spódnicę maxi w zielono-fioletową kratę, ozdobioną licznymi falbanami. Stylizację dopełniają okrągłe okulary przeciwsłoneczne z lustrzanymi szkłami, wisząca ozdoba we włosach oraz wysokie, skórzane kozaki w kolorze ciemnego brązu. W tle widoczna jest minimalistyczna, zamglona sceneria wybiegu z szarymi, surowymi ścianami.

fot. Launchmetrics, Chloé

 

Koronka przestaje być wyłącznie romantyczna – nabiera wyrazu jesienią

 

Koronka pozostaje w modzie, ale sezon FW26 wyraźnie zmienia sposób jej wykorzystania. Projektanci zestawiają ją z garniturami, skórą, futrzanymi fakturami i cięższymi okryciami. Dzięki temu delikatny materiał nie wygląda jak element letniej sukienki lub klasycznej bielizny.

W kolekcji Diora Jonathana Andersona koronka została połączona z motywem kwiatów. Jednym z najbardziej charakterystycznych projektów była asymetryczna koronkowa sukienka ozdobiona przestrzennymi kwiatami z rafii, inspirowanymi liliami wodnymi i ogrodem Claude’a Moneta w Giverny.

Znacznie bardziej zmysłową interpretację przedstawił Saint Laurent. Anthony Vaccarello pokazał dopasowane do ciała sukienki z materiałów pokrytych silikonem, których powierzchnia nawiązywała do bieliźnianej koronki. Była to ciemna, wieczorowa i celowo prowokacyjna wersja trendu.

Koronkowe oraz półprzezroczyste warstwy były też jednym z częściej wskazywanych kierunków podczas tygodni mody w Paryżu, Mediolanie i Nowym Jorku. Włoskie pokazy łączyły koronkę z warstwowym krawiectwem i futrzanymi teksturami, natomiast amerykańskie kolekcje wykorzystywały ją obok kokard i dopracowanych ubrań wieczorowych.

W sieciówkach pojawią się przede wszystkim koronkowe topy, bluzki do noszenia pod marynarką, spódnice z transparentnym dołem i sukienki z koronkowymi panelami. Najważniejsza będzie stylizacja oparta na kontraście lekkiego materiału z cięższą warstwą.

 

Modelka idąca po wybiegu w koronkowej stylizacji, składającej się z brązowej marynarki i musztardowej spódnicy z rozcięciem. Modelka ma na sobie masywną biżuterię w postaci kolczyków i broszki, a jej włosy są gładko zaczesane. W tle widać rozmyte światła miasta.

fot. Launchmetrics, Saint Laurent

 

Smoking wraca jako alternatywa dla sukienki – trend Le Smoking 

 

Sezon FW26 przynosi także powrót kobiecego smokingu. Najbardziej dosłownie wykorzystał go Saint Laurent, dla którego Le Smoking jest jednym z najważniejszych historycznych projektów i fundamentem wizerunku marki.

Anthony Vaccarello zbudował znaczną część pokazu wokół czarnego krawiectwa. Smokingowe marynarki, proste spodnie i wyrazista linia ramion zostały zestawione z dopasowanymi, koronkowymi sukienkami oraz błyszczącymi okryciami. Kontrast między kontrolowaną konstrukcją garnituru a odsłaniającymi ciało elementami nadawał kolekcji zdecydowanie wieczorowy charakter.

W sezonie przypadającym na 60. rocznicę powstania Le Smoking dom mody podkreślił również minimalistyczne dodatki do garniturów, w tym niewielkie portfele i kopertówki zastępujące klasyczne torby.

Podobne zainteresowanie eleganckimi kompletami można było zauważyć u Toma Forda, Givenchy oraz Celine. Tom Ford pod kierunkiem Haidera Ackermanna postawił na czyste, precyzyjnie skrojone podstawy, natomiast Celine pokazało między innymi krótszy garnitur z rozszerzanymi spodniami.

W sklepach pojawią się czarne marynarki z satynowymi klapami, spodnie z lampasem, aksamitne komplety i garnitury przeznaczone nie tylko do biura, lecz także na wieczór.

 

Modelka idąca po wybiegu podczas pokazu mody, ubrana w elegancki, nowoczesny garnitur damski w kolorze ciemnoszarym lub grafitowym. Stylizacja składa się z krótkiej marynarki o geometrycznym kroju, z podwiniętymi rękawami, spod której wystaje jasnoróżowa lub bladoliliowa koszula z wysokim, postawionym kołnierzem i szerokimi mankietami. Spodnie są szerokie, z wysokim stanem, spięte w talii szerokim, czarnym skórzanym paskiem z owalną klamrą, którego długi koniec swobodnie zwisa. Modelka ma gładko zaczesane do tyłu włosy z przedziałkiem z boku, wyraziste kolczyki w kształcie kół oraz ciemny makijaż oczu. W tle widoczna jest minimalistyczna, techniczna sceneria wybiegu.

fot. Launchmetrics, Givenchy

 

Kwiaty ciemnieją i nabierają przestrzennej formy – romantyzm wchodzi w fazę jesienną

 

Kwiaty w kolekcjach FW26 nie przypominają typowych wiosennych nadruków. Są ciemniejsze, bardziej dekoracyjne albo wykonane w formie przestrzennych aplikacji. W wielu przypadkach projektanci potraktowali je jak element konstrukcji ubrania.

Najbardziej rozpoznawalny przykład pojawił się u Diora. Jonathan Anderson odwołał się do lilii wodnych oraz malarstwa Claude’a Moneta. Motyw przełożył na kwiaty z rafii, aplikacje na koronkach i dodatki nawiązujące kształtem do roślin unoszących się na powierzchni wody.

Givenchy połączyło natomiast zdecydowane krawiectwo z florystycznymi sukniami. Sarah Burton wykorzystała kwiaty jako przeciwwagę dla garniturów i mocniejszych elementów kolekcji, pokazując dwie strony współczesnej elegancji.

W Londynie klasyczne motywy kwiatowe również zostały przekształcone za pomocą nowych skal, ciemniejszych zestawień i niestandardowych połączeń z krawiectwem. Był to jeden z najczęściej wskazywanych wzorów tamtejszego tygodnia mody obok kraty.

W kolekcjach sieciówek trend prawdopodobnie pojawi się na sukienkach midi, satynowych spódnicach i koszulach z kwiatowym nadrukiem na ciemnym tle. Bardziej dekoracyjną wersją będą przypinane kwiaty oraz aplikacje z materiału.

 

Modelka idąca po wybiegu podczas pokazu mody, ubrana w czarną, dopasowaną suknię maxi z dekoltem typu halter. Kreacja ozdobiona jest dużymi, kolorowymi motywami florystycznymi przedstawiającymi maki, róże i inne kwiaty w odcieniach czerwieni, różu, pomarańczu i zieleni. Najbardziej charakterystycznym elementem stroju są niezwykle długie, gęste frędzle w kolorach czerwonym, zielonym i różowym, które spływają kaskadowo od wysokości bioder oraz z rękawów wykończonych czarnymi, satynowymi kokardami wokół przedramion. Modelka o ciemnej karnacji ma gładko zaczesane do tyłu, lśniące włosy oraz duże, wiszące kolczyki. W tle widoczna jest minimalistyczna, ciemna sceneria wybiegu z elementami konstrukcyjnymi.

fot. Launchmetrics, Givenchy

 

Objętość zmienia linię ramion, bioder i talii – przemyślane podkreślenie sylwetki

 

Projektanci nie proponują jednej obowiązującej sylwetki. Zamiast tego eksperymentują z proporcjami – poszerzają ramiona, przesuwają talię, zaokrąglają biodra i zestawiają dopasowaną górę z obszernym dołem.

Vogue wskazał zabawę proporcjami jako jeden z trzech najważniejszych kierunków sezonu FW26. Na wybiegach pojawiały się konstrukcje przeskalowane, skrócone oraz celowo wyolbrzymione, między innymi w kolekcjach Christophera Johna Rogersa.

Skrajnie rozbudowane formy można było zobaczyć również u Louis Vuitton. Nicolas Ghesquière zaproponował obszerne okrycia inspirowane odzieżą pasterską, które osłaniały dużą część sylwetki. Towarzyszyły im krótkie kurtki i sukienki o mocno zarysowanych, geometrycznych podziałach.

Fendi budowało sylwetkę za pomocą zwężenia w talii i rozszerzających się linii, natomiast Balenciaga oraz Chanel pokazywały bardziej rzeźbiarskie podejście do damskiego krawiectwa. Wspólnym mianownikiem nie jest konkretny fason, lecz odejście od prostego, pozbawionego konstrukcji oversize’u.

W popularnych sklepach pojawią się marynarki z zaokrąglonymi ramionami, płaszcze o mocnej linii, spódnice z większą objętością oraz spodnie typu barrel. Są łatwiejsze w produkcji niż najbardziej przeskalowane projekty z wybiegów, ale zachowują ich charakterystyczne proporcje.

 

Modelka idąca po wybiegu podczas pokazu mody. Ma na sobie krótki top odsłaniający brzuch o geometrycznym kroju z niezwykle szerokimi ramionami i bufkami w kratkę, a także luźne spodnie o marchewkowym kroju, sięgające nad kostki, zdobione różnymi wzorami kratki. Cały strój jest w biało-czarnej kolorystyce. Modelka ma długie, ciemne włosy z grzywką, a jej makijaż jest wyrazisty z ciemnym cieniem do powiek. Na nogach ma czarne czółenka na obcasie w kropki. Tło stanowi abstrakcyjna, nowoczesna scena z zielonymi, trójkątnymi elementami przypominającymi trawę oraz przeszklonymi panelami, przez które widać fragmenty architektury miasta.

fot. Launchmetrics, Louis Vuitton

 

Duże torby i miękkie kopertówki zastępują mikromodele – dodatek z wyrazem

 

Wśród trendów, które mogą szybko przenieść się z wybiegów do sklepów, znajdują się również większe, bardziej funkcjonalne torby. Po kilku sezonach dominacji modeli mini projektanci ponownie proponują fasony mieszczące codzienne przedmioty.

Na pokazach FW26 wyróżniały się trzy główne formy: duże torby noszone na ramieniu, miękkie kopertówki oraz klasyczne modele z górnym uchwytem. W Prada pojawiły się torby typu top handle wbudowane w wielowarstwowe stylizacje, Loewe przywróciło model Amazona 18 w nowych wykończeniach, a Miu Miu także postawiło na bardziej uporządkowane, praktyczne formy.

Saint Laurent proponował niewielkie, minimalistyczne kopertówki pasujące do smokingów, natomiast Chanel zestawiało wyraziste ubrania z większymi i bardziej dekoracyjnymi torbami. Dzięki temu akcesoria podążają za głównym nurtem sezonu – mają być użyteczne, ale nie anonimowe.

Sieciówki najprawdopodobniej wprowadzą miękkie torby na ramię, prostokątne kuferki i kopertówki przeznaczone do noszenia również w ciągu dnia. To jedna z najłatwiejszych tendencji do adaptacji bez kopiowania konkretnych modeli luksusowych marek.

 

Zbliżenie z boku na modelkę podczas pokazu mody, trzymającą na ramieniu dużą, miękką torbę z brązowej skóry o fasonie worka z klapą i wytłoczonym logo marki. Modelka ubrana jest w szary, strukturalny płaszcz lub marynarkę oraz wyrazistą czapkę uszankę wykończoną puszystym futerkiem, ozdobioną na boku mieniącymi się, niebieskimi koralikami i cekinami. W tle widoczne są rozmyte sylwetki publiczności oraz ciemne, nastrojowe oświetlenie sali.

fot. Launchmetrics, Miu Miu

 

Które trendy FW26 najszybciej pojawią się w sieciówkach?

 

Największy potencjał komercyjny mają tendencje, które można zastosować w dobrze znanych produktach. Taliowana marynarka, kraciasty płaszcz, kurtka imitująca kożuch czy koronkowy top nie wymagają stworzenia nowej kategorii odzieży. Wystarczy zmienić proporcje, materiał, wzór albo sposób wykończenia.

Dlatego jesienią i zimą 2026/27 szczególnie widoczne mogą być marynarki z mocniejszymi ramionami, kraciaste spódnice i płaszcze, zamszowe kurtki z futrzanym kołnierzem, koronkowe warstwy oraz ciemne kwiaty. Do sklepów szybko trafią także torby o większych rozmiarach oraz miękkie kopertówki noszone w ciągu dnia.

Pokazy FW26 nie wskazują jednego uniformu. Zamiast tego proponują kilka rozpoznawalnych kierunków, które można łączyć: konstrukcyjne krawiectwo, folkowe boho, wyraziste faktury i zmienione proporcje. To właśnie taka moda – efektowna, ale możliwa do uproszczenia – najłatwiej przechodzi z wybiegów do kolekcji popularnych marek.

 

Pytania i odpowiedzi

 

Kiedy kolekcje inspirowane pokazami FW26 trafią do sklepów?

Pierwsze elementy pojawią się w kolekcjach przejściowych pod koniec lata 2026 roku. Główna oferta jesienno-zimowa zwykle trafia do sprzedaży od sierpnia do października.

Jak rozpoznać trend, który zostanie przejęty przez sieciówki?

Największe szanse mają fasony, materiały i wzory obecne w kolekcjach kilku różnych domów mody. Istotne jest również to, czy trend można zastosować w popularnym produkcie bez skomplikowanej i kosztownej produkcji.

Czy wszystkie ubrania z pokazów są kopiowane przez popularne marki?

Nie, ponieważ najbardziej konceptualne projekty często nie nadają się do masowej sprzedaży. Sieciówki przejmują przede wszystkim kolory, proporcje, wzory i charakterystyczne detale, upraszczając konstrukcję ubrania.

Czym FW26 różni się od sezonu jesień–zima 2025/26?

Kolekcje FW26 mocniej koncentrują się na konstrukcji sylwetki, dekoracyjnych fakturach i wyrazistych okryciach. Projektanci rozwijają wcześniejsze tendencje, takie jak koronka czy shearling, ale zestawiają je z nowym krawiectwem i bardziej zdecydowanymi proporcjami.



Czytaj także: Chcesz wyprzedzić modę? Sprawdź trendy na jesień, które możesz nosić już teraz

 

Zdjęcie główne: Launchmetrics, Chloé

Ewelina Kocenda Avatar

Jestem copywriterką i redaktorką z ponad 10-letnim doświadczeniem w tworzeniu treści. Ukończyłam dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Wrocławskim. Interesuje się modą i urodą, w szczególności makijażem, testowaniem nowych produktów. W wolnym czasie realizuję się artystycznie – maluję, rysuję i tworzę makijaże hobbystycznie. Staram się przemycać odrobinę koloru w swoich stylizacjach. Codzienność dzielę z kotem o imieniu Ikar. Wierzę, że pięknem można otaczać się na wiele sposobów, a słowo ma moc inspirowania.

trend alert