Spotkania biznesowe, lot do Niemiec na sesję z Lamborghini, testowanie nowych smaków Cool Bear i sobota na planie Tom Ford Beauty. Tak wygląda tydzień Anny Marii Olbrycht, modelki, influencerki i listopadowej bohaterki MIUMAG MUSE. Między kolejnymi projektami znajduje jeszcze czas na tenis, treningi i spotkania z przyjaciółmi. Niedzielę rezerwuje jednak wyłącznie dla siebie.
SPEND THE WEEK WITH ME to osobisty dziennik bohaterki MIUMAG MUSE: siedem dni, siedem zdjęć i siedem komentarzy. Tym razem Anna Maria Olbrycht zabiera nas za kulisy swojej pracy, pokazując, jak łączy modeling, działalność biznesową i pasję do motoryzacji z codziennymi przyjemnościami.
Tydzień z Anną Marią Olbrycht
Poniedziałek. Spotkania z Cool Bear i wieczorny lot do Niemiec
Poniedziałki zaczynam od spotkań biznesowych. Tym razem w kalendarzu mam rozmowy z kupcami Cool Bear, a towarzyszy mi mój wierny asystent i jednocześnie bestie. Lubię, kiedy mogę łączyć pracę z przyjemnościami.
Wieczorem zamiast odpoczynku czeka mnie lot do Niemiec. We wtorek mam sesję zdjęciową z Lamborghini, więc kolejny dzień zaczynam już w zupełnie innym miejscu.

Wtorek. Sesja zdjęciowa z Lamborghini w Niemczech
Wtorek upływa mi na planie zdjęciowym w Niemczech. Tym razem główną rolę, obok mnie, gra Lamborghini. Motoryzacja od dawna jest jedną z moich największych pasji, dlatego takie projekty sprawiają mi szczególną przyjemność.
Uwielbiam, kiedy moja praca pozwala mi łączyć modeling ze światem supersamochodów. To zdecydowanie jeden z tych dni, kiedy obowiązki zawodowe i moje zainteresowania spotykają się w jednym miejscu.

Środa. Content day i wieczorny workout
Środa to mój content day, czyli dzień przeznaczony na tworzenie materiałów do social mediów. Zdjęcia, nagrania, planowanie publikacji i dopracowywanie szczegółów zajmują znacznie więcej czasu, niż mogłoby się wydawać.

Wieczorem obowiązkowo workout. Trening pomaga mi oderwać się od telefonu i zakończyć intensywny dzień w zupełnie inny sposób.

Czwartek. Nowe smaki Cool Bear i wieczór beauty
Czwartek zaczynam od jednej z przyjemniejszych części pracy przy Cool Bear, czyli testowania nowych smaków. Uwielbiam ten etap, kiedy możemy próbować kolejnych propozycji i wybierać te, które mają szansę trafić do naszej oferty.
Wieczorem zmieniam biznesowy tryb na beauty i wybieram się na wydarzenie branżowe. To dobra okazja, żeby spotkać znajomych i zobaczyć, co nowego dzieje się w świecie urody.

Piątek. Tenis, agencja i drink ze znajomymi
Piątkowy poranek zaczynam na korcie tenisowym. Później czeka mnie wizyta w agencji i kolejne zawodowe sprawy do załatwienia.
Wieczorem wreszcie trochę czasu na przyjemności — wybieram się na event zaprzyjaźnionej marki, gdzie mogę spotkać znajomych i wypić z nimi drinka. Lubię takie zakończenia intensywnego tygodnia.

Sobota. Na planie Tom Ford Beauty
Sobota na planie zdjęciowym dla Tom Ford Beauty. Tak, weekendy w moim kalendarzu nadal bywają pracujące!

Modeling nauczył mnie, że nie zawsze da się zamknąć obowiązki między poniedziałkiem a piątkiem. Na szczęście sesje beauty należą do projektów, które bardzo lubię, więc nawet sobotnia pobudka do pracy nie jest taka straszna.

Niedziela. Bez zdjęć, bez pracy, tylko dla siebie
Niedziela jest tylko dla mnie. Staram się wtedy nie pracować, nie robić zdjęć i nie myśleć o kolejnych publikacjach.
Przy moim trybie życia świadome odłożenie telefonu i odcięcie się od zawodowych obowiązków jest naprawdę ważne. To czas na odpoczynek, własne przyjemności i wszystko, na co w ciągu tygodnia zwykle brakuje mi czasu.


