
Wyprzedaże w Zarze to zawsze dobry moment na modowe łowy, ale warto też zajrzeć na dział beauty. Perfumy tej sieciówki to cichy hit, który regularnie znika z półek – nie tylko przez cenę, ale i przez składy przypominające zapachy z półki premium. Na co dokładnie polować podczas okresu przecen?

fot. Instagram @bydazzlinchristine
Choć Zara kojarzona jest przede wszystkim z aktualnie trendującymi ubraniami, to nie tylko sekcja fashion przyciąga w tym sezonie uwagę. Wiele z perfum sieciówki zaskakuje jakością, trwałością i kompozycją, która często przypomina zapachy z półki premium, kosztując ułamek ich ceny. To sprawia, że flakoniki te uwielbiają it-girls na całym świecie z redaktorkami, influencerkami i stylistami na czele. To właśnie dlatego kolekcje perfum Zara są regularnie wykupywane – szczególnie w okresie wyprzedaży. Zarówno online jak i stacjonarnie w każdym salonie Zary możemy liczyć na rabaty nawet do -35%.
Jeśli szukasz sprytnego sposobu na to, by pachnieć drogo, ale kupować mądrze – perfumy Zara to jeden z najlepszych beauty trików 2025 roku. Sprawdź ze mną, które perfumy warto upolować na letnich sezonowych wyprzedażach. Oto moje top 5 zapachów!

Instagram @_homewithjay
Ten zapach to definicja elegancji w przystępnej cenie. Jeśli szukasz czegoś, co sprawi, że każdy spacer zamieni się w wejście na czerwony dywan – Red Temptation to właśnie to. Otwarcie to intensywny szafran i kolendra, które tworzą luksusowe, wręcz lekko orientalne pierwsze wrażenie. Później zapach rozwija się w goryczkową pomarańczę i jaśmin – duet owocowo-kwiatowy, który dodaje głębi i kobiecej lekkości. Na końcu pojawia się uzależniająca baza z praliny, mchu, bursztynu i piżma, która zostaje na skórze przez długie godziny. Porównywany do Baccarat Rouge 540, ale w o wiele bardziej budżetowej wersji. To jeden z tych zapachów, które zbierają komplementy nawet od nieznajomych. Sprawdzi się idealnie na wieczór, randkę lub po prostu wtedy, gdy chcesz pachnieć jak milion dolarów – ale bez wydawania nawet jednej setnej tej kwoty.

fot. Zara
Jeśli zapach mógłby być przytulnym swetrem, Fields at Nightfall byłby jego perfumową wersją. Delikatny, kobiecy i zaskakująco złożony, idealny na chłodne dni i spokojne wieczory. Już w otwarciu wyczuwalne są kwiaty pomarańczy i jaśminu, które nadają mu pudrowej lekkości. Potem na scenę wchodzą nuty praliny i wanilii, które sprawiają, że całość staje się nieco słodsza, ale nigdy przesadna. To klasyczna kompozycja typu amber floral, ale z nowoczesnym twistem. Fields at Nightfall to zapach idealny do pracy, na kawę z przyjaciółką, a także na wieczorne spotkania – wtedy, gdy chcesz pachnieć elegancko, ale nie przytłaczająco. Bonus? Doskonale sprawdza się jako codzienny zapach przejściowy między sezonami.
Jeśli kochasz słodkie, ale wyważone zapachy z nutą nowoczesnego glamour, Golden Decade może stać się Twoim nowym ulubieńcem. To bogata, otulająca kompozycja, która zachowuje równowagę między gourmandową słodyczą a elegancką, pudrową głębią. Na początku uderza soczysta gruszka – świeża, owocowa i apetyczna. Następnie wchodzi klasyczny, biały jaśmin, który przełamuje owocową słodycz. Ale prawdziwa magia dzieje się w bazie – waniliowy kawior i drzewo kaszmirowetworzą aksamitny, niemal zmysłowy ślad, który utrzymuje się przez cały dzień. Nie bez powodu Golden Decade bywa porównywany do Libre od YSL – mają podobny charakter, ale Zara oferuje go w bardziej przystępnej wersji. Idealny na romantyczne kolacje, świąteczne wyjścia czy zimowe dni, kiedy chcesz dodać sobie blasku.

ZARA
Ebony Wood to zapach, który robi wrażenie od pierwszej nuty. Powstał we współpracy z Jo Malone CBE, więc nie dziwi jego wysublimowany, unisexowy charakter. To drzewna kompozycja z pieprznym twistem, idealna dla tych, którzy lubią zapachy nietypowe i głębokie. W nucie głowy dominuje różowy pieprz, podkreślony wyrazistym goździkiem, co daje lekko pikantny i bardzo wyrazisty efekt. Serce zapachu to ebonowe drewno, które nadaje mu ziemistej i nieco mrocznej bazy. W wersji limitowanej pojawiają się też akordy grejpfruta, cyprysa, kawy, paczuli i wetiweru – to zapachowa podróż, która zostaje z Tobą na długo. To perfumy z charakterem. Idealne do minimalistycznej stylizacji, skórzanej kurtki i pewnego kroku. Sprawdzą się u kobiet i mężczyzn, a najlepiej – u tych, którzy nie boją się być zapamiętani.
Violet Blossom to najbardziej romantyczna i kobieca propozycja z całej piątki. Zapach lekki, świeży, ale z ciepłą, przytulną bazą – idealny do noszenia na co dzień. Otwarcie to magnolia, jabłko i lilia, które tworzą niemal przezroczystą kwiatową chmurkę. Nuty te szybko przechodzą w wanilię i migdał, co dodaje całości kremowości i komfortu. Efekt? Zapach, który możesz aplikować rano i nosić przez cały dzień, czując się swobodnie, ale wyjątkowo. Violet Blossom sprawdzi się idealnie jako pierwszy zapach dla młodej osoby lub jako perfumy do pracy czy szkoły. Jest subtelny, niedrażniący i uniwersalny – coś, co chce się nosić niezależnie od okazji.

ZARA
Tańsze zamienniki luksusowych podkładów – te drogeryjne hity dorównują produktom premium
O te paznokcie pytają mnie wszystkie koleżanki. Na czym polegają paznokcie coca-cola?
Pedicure French XL to najgorętszy trend wiosny i lata 2026
Najbardziej wyczekiwane premiery filmowe 2026 – już teraz zaplanuj swój kalendarz hitów
Jak dobierać kolory ubrań do typu urody, by cera wyglądała świeżo, a styl był spójny?
Najczęstsze błędy w pielęgnacji skóry, które sabotują twoją rutynę każdego dnia
Victoria Beckham dostała aż 15 pierścionków zaręczynowych. Mamy ich zdjęcia
Modne wzory ubrań 2026 – przegląd trendów z wybiegów, które trafią do codziennej mody