

To już szósty zapach z rodziny Chloé, zaprojektowany specjalnie z okazji 60-lecia marki. Roses de Chloé otrzymał zupełnie nowy kolor, czyli brzoskwiniową tasiemkę zdobiącą znany z poprzednich edycji, prostokątny flakonik. Jego esencję tworzą kwiatowe nuty róży damasceńskiej i magnolii, które śmiało flirtują z bergamotką i piżmem, by na końcu zaskoczyć delikatnym akordem bursztynu.
Perfumy promuje kampania, która jest równie lekka i subtelna co sama kompozycja. Przed obiektywem Fabiena Barona wystąpiło trio wydelikaconych piękności w supernaturalnym, promiennym wydaniu – Caroline Brasch Nielsen, Tilda Lindstam i Esther Heesch.
Prawdziwą niespodzianką jest jednak hipnotyczny spot reklamowy wyreżyserowany przez francuskich choreaografów z grupy I Could Never Be a Dancer. Na ekranie pojawiają się całe zastępy wysmukłych baletnic ubranych w pudrowe sukienki, które przy każdym obrocie tańczą wokół ich sylwetek, by układać się jak aksamitne płatki kwitnącej róży. W ich ruchach jest pewien kojący spokój i ten szczególny rodzaj eterycznego artyzmu, jaki rządzi tylko w murach szkół baletowych. Po prostu: Blowing Roses!
Jak dobrać kolor tuszu do koloru oczu? Zasada kontrastu całkowicie odmieni twój look
Nostalgiczne zapachy jak z dawnej toaletki. Babcine perfumy będą hitem wiosny 2026
Te koreańskie triki pielęgnacyjne naprawdę działają. 7 sekretów K-beauty, które musisz znać
Najbardziej wyczekiwane premiery filmowe 2026 – już teraz zaplanuj swój kalendarz hitów
Najczęstsze błędy w pielęgnacji skóry, które sabotują twoją rutynę każdego dnia
Jak dobierać kolory ubrań do typu urody, by cera wyglądała świeżo, a styl był spójny?
Modne wzory ubrań 2026 – przegląd trendów z wybiegów, które trafią do codziennej mody
Victoria Beckham dostała aż 15 pierścionków zaręczynowych. Mamy ich zdjęcia