Logotyp serwisu miumag.eu

„Kolagen z ludzkiej skóry” podbija Koreę. Kontrowersyjny zabieg budzi coraz więcej emocji

Lidia Dębicka | Utworzono: 2026-07-23
Na czym polega ten kontrowersyjny trend?
„Kolagen z ludzkiej skóry” podbija Koreę. Kontrowersyjny zabieg budzi coraz więcej emocji

Spis treści


Kolagen z ludzkiej skóry to nowy hit koreańskich klinik. Na czym polega ten zabieg?
Jak działa kontrowersyjny zabieg? To nie jest klasyczny wypełniacz
Największe kontrowersje budzi nie efekt. Chodzi o pochodzenie kolagenu
Eksperci studzą emocje. Na najważniejsze pytania wciąż brakuje odpowiedzi
Dlaczego właśnie Korea stawia na takie rozwiązania?
Czy kolagen z ludzkiej skóry trafi do Europy?
Pytania i odpowiedzi

Jeszcze niedawno koreańskie kliniki zachwycały świat kolejnymi innowacjami beauty. Tym razem to nie zachwyt, lecz pytania zdominowały dyskusję. Dlaczego? W Korei Południowej coraz większą popularność zdobywa zabieg wykorzystujący… kolagen z ludzkiej skóry, a właściwie preparaty wykorzystujące bezkomórkową macierz. Dla jednych to przełom w regeneracji, dla innych – granica, której medycyna estetyczna nie powinna przekraczać. 

 

W tym artykule przeczytasz:

  • czym jest kolagen z ludzkiej skóry i na czym polega ten zabieg,
  • dlaczego nowy trend z Korei Południowej wywołuje tyle kontrowersji,
  • czym różni się od klasycznych wypełniaczy z kwasem hialuronowym,
  • co mówią eksperci o jego skuteczności i bezpieczeństwie,
  • czy podobne zabiegi mają szansę pojawić się w Europie.

 

Przeczytaj też: Cudzy tłuszcz zamiast Twojego. Czy „nieco makabryczny” trend okaże się rewolucją?

 

Artykuł ma charakter informacyjny i opisuje trend obecny na zagranicznym rynku medycyny estetycznej. Dostępność, zasady stosowania i status prawny podobnych preparatów mogą różnić się w zależności od kraju.

 

Kolagen z ludzkiej skóry to nowy hit koreańskich klinik. Na czym polega ten zabieg?

 

Korea Południowa od lat wyznacza trendy w świecie beauty, dlatego nowe zabiegi szybko zyskują popularność także poza Azją. Tym razem zainteresowanie – i kontrowersje – budzi preparat wykorzystujący macierz zewnątrzkomórkową pozyskiwaną od zmarłych dawców, o którym napisał nawet Bloomberg. Jednym ze wspomnianych preparatów, o którym mówi się najwięcej, jest Re2O.

„Produkt o nazwie Re2O został opracowany przez firmę biotechnologiczną L&C Bio. Wprowadzono go na rynek pod koniec 2024 roku, a od tego czasu kurs akcji spółki wzrósł ponad dwukrotnie […]. Re2O wykorzystuje pobraną od darczyńcy ludzką tkankę skórną, z której usunięto wszystkie komórki. Pozostaje macierz zewnątrzkomórkowa – sieć z białek, które normalnie utrzymuje skórę w całości. Po wstrzyknięciu w twarz i szyję rusztowanie to wypełnia zmarszczki i zwęża pory”

– czytamy na Briefs Finance. 

Zwolennicy podkreślają, że jego zadaniem nie jest zmiana rysów twarzy, tylko pobudzenie skóry do naturalnej regeneracji i produkcji własnego kolagenu. Jednocześnie to właśnie pochodzenie preparatu sprawia, że wokół zabiegu narasta coraz więcej pytań. 

 

Kobieta robi selfie przed lustrem w łazience, ubrana w białą, prążkowaną bluzkę i szeroką opaskę odsuwającą włosy od twarzy. Ciepłe światło pada z boku, podkreślając naturalną strukturę skóry, jej blask oraz delikatne zaczerwienienia na policzkach. Twarz znajduje się w centrum kadru, a kobieta lekko się uśmiecha i patrzy w ekran telefonu. Zdjęcie ma swobodny, domowy charakter i nawiązuje do codziennej pielęgnacji skóry.

fot. Instagram @emmahoareau

 

Jak działa kontrowersyjny zabieg? To nie jest klasyczny wypełniacz

 

Sposób działania zabiegu z preparatami zawierającymi kolagen z ludzkiej skóry różni się od tego, który znamy z popularnych wypełniaczy. Jak to wygląda w praktyce? 

 

  • Nie działa jak klasyczny wypełniacz na bazie kwasu hialuronowego – preparat ma przede wszystkim pobudzać fibroblasty do produkcji kolagenu.
  • Ma poprawiać kondycję skóry – celem jest zwiększenie jędrności, elastyczności i wygładzenie drobnych zmarszczek, a nie zmiana rysów twarzy.
  • Efekty pojawiają się stopniowo – zabieg ma stymulować naturalne procesy odbudowy, dlatego nie daje natychmiastowego efektu typowego dla klasycznych wypełniaczy.
  • Wykorzystuje specjalnie przygotowaną tkankę – przed zabiegiem z materiału usuwa się żywe komórki i DNA, pozostawiając strukturę bogatą w kolagen oraz inne białka wspierające regenerację skóry.

 

Największe kontrowersje budzi nie efekt. Chodzi o pochodzenie kolagenu

 

Najwięcej emocji budzi fakt, że wykorzystywany materiał pochodzi z ludzkiej skóry pozyskanej zazwyczaj od zmarłych dawców. Chociaż przed użyciem usuwa się z niego żywe komórki, DNA i inne elementy biologiczne, pozostawiając jedynie strukturę bogatą w kolagen i białka, dla wielu osób sama informacja o pochodzeniu preparatu jest trudna do zaakceptowania. Pojawiają się również – całkiem słuszne – pytania o sposób informowania pacjentów oraz o świadomą zgodę na wykorzystanie ludzkich tkanek w celach estetycznych.

„W Korei produkty te są klasyfikowane jako »tkanka ludzka«, a nie wyroby medyczne. Tkanka ludzka może być dostarczana do klinik bez uzyskania zgody Ministerstwa Bezpieczeństwa Żywności i Leków (MFDS) na każdy produkt, podczas gdy wyrób medyczny wymaga zgody na konkretny produkt ze względu na jego przeznaczenie i wskazania. Ta luka w klasyfikacji wyjaśnia zarówno szybkie rozprzestrzenianie się, jak i obecne kontrowersje”

– tłumaczy Dr Lee Joon, cytowany przez Marie Claire. 

 

Portretowe zbliżenie twarzy młodej kobiety o długich, falowanych blond włosach i jasnoniebieskich oczach. Kobieta patrzy prosto w obiektyw, a mocne, równomierne światło podkreśla gładkość, blask i naturalną strukturę skóry, szczególnie na czole, policzkach oraz nosie. Neutralne, jasne tło i centralny kadr nadają zdjęciu estetykę klasycznej fotografii beauty.

fot. Instagram @inbeautmag

 

Eksperci studzą emocje. Na najważniejsze pytania wciąż brakuje odpowiedzi

 

Pierwsze badania wskazują, że preparaty wykorzystujące macierz zewnątrzkomórkową mogą poprawiać jędrność, elastyczność i jakość skóry, jednak dotychczasowe analizy obejmowały niewielkie grupy pacjentów i krótki czas obserwacji. Oznacza to, że na razie trudno jednoznacznie ocenić ich długoterminową skuteczność i bezpieczeństwo. Właśnie dlatego część specjalistów apeluje o rozwagę i ostrożność oraz podkreśla, że potrzeba znacznie większej liczby niezależnych badań. 

 

Dlaczego właśnie Korea stawia na takie rozwiązania?

 

Rosnąca popularność tego typu preparatów nie jest przypadkiem. Koreański rynek beauty od kilku lat odchodzi od mocnego modelowania twarzy na rzecz zabiegów poprawiających jakość skóry. Zamiast spektakularnych zmian coraz większym zainteresowaniem cieszą się procedury, które mają pobudzać naturalne procesy regeneracyjne i zapewniać subtelniejszy efekt.

Kolagen z ludzkiej skóry i inne preparaty stymulujące produkcję tego białka budulcowego dobrze wpisują się w ten trend. To również jeden z powodów, dla których coraz częściej mówi się o nich jako o kolejnym rozwoju koreańskiej medycyny estetycznej.

 

Kobieta robi selfie w łazience podczas domowej pielęgnacji twarzy. Ma mokre, ciemne włosy odsunięte szeroką białą opaską, a na skórę nałożoną grubą warstwę jasnej maseczki, która pokrywa czoło, policzki, nos i okolice ust, pozostawiając odsłonięte oczy oraz usta. Jest owinięta białym ręcznikiem i patrzy prosto w obiektyw z delikatnym uśmiechem. Neutralne wnętrze i bliski kadr podkreślają pielęgnacyjny, domowy charakter zdjęcia.

fot. Instagram @glowwithava

 

Czy kolagen z ludzkiej skóry trafi do Europy?

 

To pytanie coraz częściej pojawia się na TikToku. I chociaż o zabiegu robi się coraz głośniej, to jego droga na europejski rynek wydaje się daleka. Dlaczego? Wykorzystanie ludzkich tkanek w medycynie estetycznej wiąże się z rygorystycznymi regulacjami oraz dodatkowymi pytaniami natury etycznej i prawnej.

Właśnie dlatego wielu ekspertów sugeruje, że przyszłość europejskiej medycyny estetycznej należeć będzie nie do kolagenu z ludzkiej skóry, a do nowoczesnych biostymulatorów, polinukleotydów i laboratoryjnie produkowanego kolagenu

 

Może Cię zainteresować: Urządzenia tech-beauty pod lupą: hity pielęgnacji czy kosztowna iluzja?

 

Pytania i odpowiedzi

Czym jest kolagen?

Kolagen to białko, które odpowiada za jędrność i elastyczność skóry. Z wiekiem organizm produkuje go coraz mniej, dlatego wiele zabiegów medycyny estetycznej ma na celu pobudzenie jego naturalnej produkcji.

Czy kolagen z ludzkiej skóry jest legalny?

Tak, w Korei Południowej niektóre preparaty są dopuszczone do stosowania zgodnie z lokalnymi przepisami. W Europie ewentualne preparaty tego typu musiałyby spełnić rygorystyczne wymagania dotyczące bezpieczeństwa i uzyskać odpowiednie dopuszczenia.

Czy kolagen z ludzkiej skóry działa jak kwas hialuronowy?

Nie. Jego celem nie jest przede wszystkim wypełnienie zmarszczek, ale pobudzenie skóry do regeneracji i produkcji własnego kolagenu.

Czy taki zabieg jest dostępny w Polsce?

Obecnie preparaty wykorzystujące ludzką macierz skóry nie są standardowo stosowane w polskich gabinetach medycyny estetycznej.

 

Zdjęcie główne: Instagram @prettywrinkles

Lidia Dębicka Avatar

Lidia Dębicka od ponad piętnastu lat zgłębia tajniki astrologii, a pierwsze horoskopy pisała jeszcze w czasach studenckich, gdy fascynacja nocnym niebem zaczęła przeobrażać się w jej życiową ścieżkę. Z wykształcenia humanistka, od 2010 roku profesjonalnie zajmuje się analizą układów planetarnych i interpretacją faz księżyca, które potrafi przekładać na praktyczne wskazówki wspierające codzienność czytelników. W swojej pracy korzysta również z tarota, a znajomość symboliki gwiazd i planet łączy z wiedzą o rytuałach wellness oraz holistycznym podejściu do życia.

Poza astrologią interesuje się dietetyką i zdrowym stylem życia — od lat testuje najnowsze kuracje, diety roślinne i zabiegi wellness, by dzielić się z czytelniczkami sprawdzonymi doświadczeniami. Prywatnie podróżniczka, która każdą podróż stara się zsynchronizować z rytmem księżyca i lokalną tradycją, wierząc, że kosmiczna energia i kultura miejsca wzajemnie się przenikają.

Dzięki wieloletniemu doświadczeniu i osobistemu zaangażowaniu, jej teksty wyróżniają się nie tylko ekspercką rzetelnością, ale też intymnym tonem i autentycznością, które sprawiają, że czytelnicy wracają do nich jak do rozmowy z zaufaną przewodniczką po świecie gwiazd i codziennych rytuałów.

trend alert