
KLOO to polska marka pielęgnacyjna oparta na prostym założeniu: minimum kroków, maksimum efektów. Jej produkty są unisex, bazują na skutecznych formułach popartych badaniami i mają dawać widoczne rezultaty bez skomplikowanych rytuałów. Przez kilka tygodni testowałam kosmetyki KLOO w codziennej pielęgnacji i sprawdziłam, czy pomagają w redukcji „kurzych łapek” oraz uzyskaniu glow, które utrzymuje się przez cały dzień. Teraz, gdy marka jest dostępna również stacjonarnie — od października w Rossmannie — znacznie łatwiej sięgnąć po te produkty i samodzielnie ocenić ich efekty. Jak kosmetyki KLOO zadziałały na mojej twarzy?
Produkty KLOO kupisz tutaj.
Od początku – czym właściwie jest ta marka? KLOO powstało z przekonania, że codzienna pielęgnacja może być skuteczna – bez komplikacji. To nie tylko przemyślany design opakowań, ale też projekt stworzony wokół realnych potrzeb skóry. Wszystkie produkty są unisex, zaprojektowane tak, by pasowały do różnych potrzeb skóry, rytmów życia i przyzwyczajeń. To uniwersalne formuły, które sprawdzają się niezależnie od wieku i płci.
Formuły opierają się na składnikach aktywnych o udowodnionej skuteczności, takich jak retinal, który przyspiesza odnowę komórkową, masło shea zapewniające elastyczność i odżywienie, czy kwasy AHA, delikatnie złuszczające i przywracające skórze blask. Każdy produkt jest przemyślany: ma konkretny cel oraz odżywcze składniki, które natychmiastowo wchłaniają się w skórę.

KLOO
Przez kilka tygodni wprowadziłam kosmetyki KLOO do stałej, porannej i wieczornej pielęgnacji, skupiając się przede wszystkim na okolicach oczu, wygładzeniu drobnych zmarszczek i poprawie kolorytu skóry. Wieczorem, co drugi dzień, stosowałam Overnight Reset z 0,05% retinalu, a rano sięgałam po Anti-Ox Serum oraz Healthy Glow Day Cream. Już po pierwszych dniach zauważyłam, że skóra wokół oczu stała się bardziej elastyczna, a drobne linie — w tym „kurze łapki” — mniej widoczne.
Kluczową rolę odegrały tu składniki aktywne, które w produktach KLOO się uzupełniają:
Retinal (Overnight Reset) – przyspiesza odnowę naskórka i wygładza drobne linie mimiczne.
Potrójny kwas hialuronowy (Overnight Reset) – intensywnie nawilża i zatrzymuje wodę w skórze, dzięki czemu zmarszczki stają się płytsze i mniej zaznaczone.
Argirelina (Anti-Ox Serum) – działa jak naturalny relaksant mięśni, dając natychmiastowy, optyczny efekt wygładzenia i poprawy napięcia skóry.
Efekt? Okolica oczu w krótkim czasie wyglądała na gładszą, bardziej wypoczętą i wyraźnie lepiej nawilżoną.
Aby uzyskać efekt rozświetlonej skóry przez cały dzień, poranną pielęgnację ograniczyłam do dwóch kroków. Na oczyszczoną skórę nakładałam Anti-Ox Serum, a następnie Healthy Glow Day Cream. To połączenie szybko stało się fundamentem mojego skincare — skóra wyglądała na wypoczętą, naturalnie rozświetloną, a jej koloryt był wyrównany po chwili od aplikacji.
Healthy Glow Day Cream dzięki 10% witaminy C i beta-glukanowi stopniowo poprawiał koloryt, rozjaśniał cerę i zwiększał jej elastyczność.
Anti-Ox Serum poprawia stan skóry na wielu poziomach: wygładza ją, redukuje widoczność przebarwień i widocznie zmniejsza drobne zmarszczki gwarantując optyczny efekt „botox-like”.
Stosowane razem, Healthy Glow Day Cream i Anti-Ox Serum zapewniały naturalny efekt glow oraz wyrównany koloryt, dzięki czemu makijaż przestawał być konieczny, a skóra wyglądała świeżo i jednolicie przez cały dzień.
Jeśli miałabym wskazać jeden produkt, od którego warto rozpocząć pielęgnację z KLOO, byłoby to Anti-Ox Serum. To kosmetyk, który najszybciej pokazuje efekty — działa niemal od razu po nałożeniu, optycznie wygładza skórę i daje efekt „botox-like”, a jednocześnie przy regularnym stosowaniu poprawia jej napięcie i koloryt, rozjaśniając ją.
Serum stało się dla mnie zarówno bazą pod makijaż, jak i samodzielnym produktem na dni bez makijażu — szczególnie wtedy, kiedy zależy mi na gładkim i świeżym wyglądzie.

KLOO
Jesienią marka wprowadziła dwa nowe produkty, które poszerzają jej portfolio.
To krem stworzony z myślą o osobach, które chcą ograniczyć liczbę kosmetyków w codziennej pielęgnacji. Można go stosować rano i wieczorem. W jego składzie znalazły się:
Efekt to skóra miękka, gładka i wyraźnie odżywiona – bez względu na porę dnia.
Mleczko do demakijażu zaprojektowane dla wrażliwej skóry. Nie zawiera alkoholu ani substancji zapachowych, dzięki czemu nie podrażnia nawet okolic oczu. W formule znalazły się:
Łączy skuteczność z delikatnością, więc idealnie sprawdzi się do codziennego oczyszczania skóry.

KLOO
Po kilku tygodniach stosowania mogę potwierdzić: KLOO nie wymaga dużo czasu spędzonego na pielęgnację — jest intuicyjna, skuteczna i daje widoczne efekty na skórze.
Anti-Ox Serum pięknie wygładza skórę i daje optyczny efekt botox-like, a Healthy Glow Day Cream ujednolica koloryt, rozjaśnia skórę i sprawia, że nawet w dni bez makijażu cera wygląda świeżo i promiennie. KLOO Day&Night świetnie sprawdza się w podróży, a duet Makeup Remover + Cleansing Foam pozwala oczyścić skórę bez uczucia ściągnięcia. Dodatkowym atutem są refile, które zmniejszają ilość odpadów i ułatwiają ponowne uzupełnianie produktów. To pielęgnacja, która upraszcza codzienność.

KLOO
Materiał sponsorowany
Najpiękniejsze pedicure na styczeń 2026. Trendy, kolory i sprawdzone wybory na nowy sezon
Co to jest „izotekowy nos”? Doświadczyła go Kendall Jenner
Francuzki już wybrały najlepsze perfumy na 2026 rok. Te trzy zapachy zostają na skórze (i w pamięci)
Najczęstsze błędy w pielęgnacji skóry, które sabotują twoją rutynę każdego dnia
Jak dobierać kolory ubrań do typu urody, by cera wyglądała świeżo, a styl był spójny?
Modne wzory ubrań 2026 – przegląd trendów z wybiegów, które trafią do codziennej mody
Najbardziej wyczekiwane premiery filmowe 2026 – już teraz zaplanuj swój kalendarz hitów
Victoria Beckham dostała aż 15 pierścionków zaręczynowych. Mamy ich zdjęcia