Logotyp serwisu miumag.eu

Kalendarze poświąteczne to nowy trend, który zaczyna się dopiero 25 grudnia. Przyjmie się w Polsce?

Lidia Dębicka | Utworzono: 2025-12-15
Kalendarze poświąteczne mają szansę stać się hitem? Nikt nie powiedział, że magia Bożego Narodzenia musi kończyć się 24 grudnia.

Spis treści


Czym tak właściwie są kalendarze poświąteczne?
Dlaczego takie zestawy mają więcej sensu, niż może się wydawać?
Czy powinnaś kupić kalendarz poadwentowy?
Czy w Polsce kupimy kalendarze poświąteczne?
Nowy beauty rytuał na koniec roku, który naprawdę działa
Pytania i odpowiedzi

Święta się kończą, ale beauty świat absolutnie nie zwalnia. Między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem zagraniczne redakcje – od Vogue’a po Instagramowe profile beauty insiderów – coraz częściej pokazują kalendarze poświąteczne jako nowy rytuał końcówki roku. To trend, który podpatrzyłam właśnie tam: w postach, relacjach i zestawieniach „after Christmas”, które zamiast zamykać sezon, sprytnie go wydłużają. I muszę przyznać jedno: im dłużej testuję kosmetyki, tym bardziej rozumiem, dlaczego ten format robi taką karierę. Czy kalendarze poadwentowe są już dostępne w Polsce?

 

W tym artykule przeczytasz:

  • czym są kalendarze poświąteczne i na czym polegają,
  • dlaczego to jeden z najbardziej sensownych beauty trendów końca roku,
  • dla kogo kalendarze poświąteczne będą najlepszym wyborem,
  • przeglądu propozycji dostępnych na polskim rynku.

 

Zobacz też: Najdroższe kalendarze adwentowe 2025 – luksusowy przedsmak świąt. Ranking marek premium

 

Czym tak właściwie są kalendarze poświąteczne?

 

Najprościej mówiąc, kalendarze poświąteczne to przedłużenie idei kalendarza adwentowego – tyle że otwierane po 24 grudnia, zazwyczaj do Sylwestra albo nawet do pierwszych dni stycznia. W praktyce mają 5-7 okienek, a ich zadaniem nie jest budowanie przedświątecznego napięcia, tylko celebracja momentu „pomiędzy”.

Co ważne, ten format od lat jest znacznie popularniejszy za granicą – szczególnie we Francji, Wielkiej Brytanii i Skandynawii. Tam nikogo nie dziwi, że kalendarz beauty zaczyna się wtedy, gdy klasyczny adwentowy właśnie się kończy.

Z mojej perspektywy kluczowe jest jednak coś innego: tak naprawdę każdy mniejszy zestaw prezentowy z 5-7 produktami może sprawdzić się w roli kalendarza poświątecznego, jeśli tylko zdecydujemy się używać go po świętach. To kwestia intencji, nie daty nadrukowanej na pudełku.

 

Kobieta o długich blond włosach, ubrana w biały sweter, siedzi na podłodze w jasnym salonie i spogląda na duży, trójwymiarowy kalendarz adwentowy marki Rituals w kształcie świątecznej wioski, który stoi na marmurowym stoliku kawowym. Na stole znajduje się również zapalona czerwona świeca w złotym świeczniku, książka oraz wazon z suszonymi roślinami. Tło stanowią beżowe zasłony i jasna kanapa, co tworzy przytulną, świąteczną atmosferę.

fot. Instagram @sofiaruutu

 

Dlaczego takie zestawy mają więcej sensu, niż może się wydawać?

 

Po latach testowania kosmetyków wiem jedno: okres poświąteczny to moment, w którym skóra naprawdę potrzebuje uwagi. Jest często przesuszona, reaktywna, zmęczona makijażem, suchym powietrzem i nieregularną rutyną.

I tu właśnie kalendarze poświąteczne trafiają idealnie w potrzeby:

  • pozwalają zwolnić tempo testowania i skupić się na realnym działaniu produktów,
  • naturalnie wspierają regenerację bariery hydrolipidowej, bo dominują w nich sera, kremy i maski,
  • wpisują się w trend soft resetu przed Nowym Rokiem, zamiast presji natychmiastowej „metamorfozy”.

W takich kalendarzach jest mniej efektownych gadżetów, a więcej pielęgnacyjnych konkretów. Często pojawiają się formuły z ceramidami, kwasem hialuronowym, peptydami czy składnikami kojącymi – dokładnie tymi, których skóra potrzebuje po grudniu.

 

Zdjęcie reklamowe kalendarza poadwentowego. Na zdjęciu zbliżenie na kobiece dłonie chowające maskarę do rzęs do pudełka.

fot. Sephora

 

Sprawdź też: Horoskop na Święta Bożego Narodzenia 2025 – miłość, pieniądze, zdrowie i praca dla wszystkich znaków zodiaku

 

Czy powinnaś kupić kalendarz poadwentowy?

 

To idealny wybór, jeśli:

  • po 25 grudnia czujesz klasyczne „beauty FOMO”,
  • wolisz testować kosmetyki bez presji i pośpiechu,
  • traktujesz pielęgnację jako element wellbeing, a nie checklistę.

Co więcej, kalendarze poświąteczne świetnie sprawdzają się także jako zakup posezonowy – wiele z nich trafia na promocje, a ich zawartość pozostaje aktualna jeszcze długo po świętach.

 

Czy w Polsce kupimy kalendarze poświąteczne?

 

Na razie wybór jest ograniczony, jednak udało mi się znaleźć kalendarz poświąteczny z prawdziwego zdarzenia w Sephorze. Kupisz go za 159 zł. To zestaw 7 poświątecznych niespodzianek, które możesz odkrywać od 25 do 31 grudnia. 

 

Kalendarz poświąteczny Sephora Collection – zdjęcie produktowe.

fot. Sephora

 

Inną propozycją jest luksusowy kalendarz poadwentowy Bulgari z 7 produktami zapachowymi w środku – od perfum po dyfuzory.

 

Kalendarz poadwentowy Bulgari Allegra Countdown Calendar – zdjęcie produktowe.

fot. harrods.com

 

Kolejna opcja z Sephory, jednak tym razem nie w typowo świątecznym wydaniu. Nie masz tu kolejnych okienek do otwarcia. Zamiast tego to zestaw 8 niezbędnych kosmetyków – idealny dla Ciebie lub na prezent. 

 

ZESTAW HOLIDAY TREATS - 8 niezbędnych kosmetyków w kosmetyczce – zdjęcie produtkowe.

fot. Sephora

 

Nowy beauty rytuał na koniec roku, który naprawdę działa

 

Im dłużej obserwuję rynek beauty, tym mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że kalendarze poświąteczne nie są chwilową modą, ale odpowiedzią na bardzo konkretną potrzebę: łagodnego domknięcia roku. Bez presji i odliczania, ale za to z uważnością. I może właśnie dlatego ten trend tak dobrze przyjmuje się za granicą – bo przypomina, że magia grudnia nie kończy się 24 grudnia. Myślisz, że kalendarze poadwentowe staną się również hitem w Polsce?

 

Polecamy: Święta w stylu old money. Estetyka „Ralph Lauren Christmas” podbija internet

 

Pytania i odpowiedzi

Czy kalendarze poświąteczne to to samo co kalendarze adwentowe?

Nie do końca. Kalendarze poświąteczne działają na tej samej zasadzie, ale są otwierane po 24 grudnia i mają zwykle mniej okienek, skupiając się na pielęgnacji po świętach.

Ile produktów zawierają kalendarze poświąteczne?

Najczęściej jest to od 5 do 7 kosmetyków. Dzięki temu łatwiej je realnie przetestować i włączyć do codziennej rutyny pielęgnacyjnej.

Czy kalendarze poświąteczne są dostępne w Polsce?

W Polsce wybór jest nadal ograniczony, ale pojedyncze kalendarze poświąteczne pojawiają się już w ofercie popularnych perfumerii, takich jak Sephora.

Dla kogo kalendarze poświąteczne będą najlepszym wyborem?

To dobra opcja dla osób, które po świętach chcą skupić się na regeneracji skóry i wolą mniejsze, bardziej przemyślane zestawy kosmetyków zamiast klasycznych kalendarzy adwentowych.

 

Zdjęcie główne: Instagram @lycheestyle

Lidia Dębicka Avatar

Lidia Dębicka od ponad piętnastu lat zgłębia tajniki astrologii, a pierwsze horoskopy pisała jeszcze w czasach studenckich, gdy fascynacja nocnym niebem zaczęła przeobrażać się w jej życiową ścieżkę. Z wykształcenia humanistka, od 2010 roku profesjonalnie zajmuje się analizą układów planetarnych i interpretacją faz księżyca, które potrafi przekładać na praktyczne wskazówki wspierające codzienność czytelników. W swojej pracy korzysta również z tarota, a znajomość symboliki gwiazd i planet łączy z wiedzą o rytuałach wellness oraz holistycznym podejściu do życia.

Poza astrologią interesuje się dietetyką i zdrowym stylem życia — od lat testuje najnowsze kuracje, diety roślinne i zabiegi wellness, by dzielić się z czytelniczkami sprawdzonymi doświadczeniami. Prywatnie podróżniczka, która każdą podróż stara się zsynchronizować z rytmem księżyca i lokalną tradycją, wierząc, że kosmiczna energia i kultura miejsca wzajemnie się przenikają.

Dzięki wieloletniemu doświadczeniu i osobistemu zaangażowaniu, jej teksty wyróżniają się nie tylko ekspercką rzetelnością, ale też intymnym tonem i autentycznością, które sprawiają, że czytelnicy wracają do nich jak do rozmowy z zaufaną przewodniczką po świecie gwiazd i codziennych rytuałów.

viral

Światło i mrok kobiecości. Daria Polunina o roli w filmie Prześwit

trend alert