

VOGUE UK
Projektantka perfum Azzi Glasser uważa, że kiedy znajdziesz swój zapach, od razu poczujesz, że to ten JEDYNY.
Psycholog Rachel Herz w książce The Scent of Desire głosi teorię, że podczas procesu wyboru perfum kluczowym czynnikiem nie jest wyłącznie sam zapach, ale także elementy wizualne i słowne z nim związane. Mogą być to pozytywne skojarzenia z samą nazwą, atrakcyjna szata graficzna czy logo marki kojarzącej się z luksusem. Wiele osób kupuje zapachy, aby stać się częścią rodziny danego domu mody, a także dla prestiżu, który wiąże się z posiadaniem dóbr uznawanych za ekskluzywne.

The Coveteur
Od lat prawdziwym hitem w branży perfumeryjnej są autorskie zapachy skomponowane przez aktorki, modelki i piosenkarki.
Dawniej gwiazda sygnowała swoim nazwiskiem znany i istniejący już zapach, jak było to w przypadku Marylin Monroe i ukochanego przez nią Chanel No. 5, podczas gdy dzisiaj największe diwy tworzą osobiste kompozycje zapachowe i nadają im własne nazwy. Dziennikarka brytyjskiego VOGUE’a, Susan Irvine, postanowiła zbadać to zjawisko i przeprowadziła zapachowy eksperyment.
Razem ze swoją córką chrzestną testowała różne znane perfumy, nie wiedząc jakie logo reprezentują. W ten sposób mogła ocenić kompozycje zupełnie obiektywnie, bez sugerowania się ich pochodzeniem i szyldem. Wynik badań zdaje się potwierdzać fakt, że autorskie perfumy gwiazd mają oferować nie tylko zapach. Redaktorka od razu rozpoznała większość celebryckich mieszanek, gdyż – jak tłumaczy – wszystkie proponują ograniczoną gamę nut zapachowych i są do siebie w pewien sposób podobne. Czy więc perfumy gwiazd znikają z półek sklepowych przede wszystkim dlatego, że są podpisywane głośnymi nazwiskami?
Inne ciekawe doświadczenie przeprowadził amerykański dziennikarz Chandler Burr, który zorganizował projekt Untitled Series Fragrances. Jego testerzy co miesiąc otrzymywali flakonik, który był wyposażony wyłącznie w numer seryjny – nie miał ani nazwy, ani etykiety. Odbiorca musiał więc odnieść się do zapachu jako takiego, a nie skojarzeń z nazwą marki. W ten sposób Burr chciał dowiedzieć się, czy rzeczywiście kupujemy perfumy, kierując się głównie kategorią prestiżu? Przemawia przez nas snobizm? A może jesteśmy w stanie poszukiwać ulubionego zapachu, nie zwracając uwagi na zdobiące buteleczkę logo?

The Coveteur
Statystyki pokazują, że 20- i 30-latki wybierają rozpoznawalne zapachy najczęściej po to, aby przynależeć do świata danej gwiazdy czy projektanta.
Marzę, by być dziewczyną Gucci, chcę pachnieć jak Gisele – zdają się myśleć podczas zakupów w perfumerii. Dopiero po przekroczeniu czterdziestki zaczynają szukać unikalnego zapachu, który będzie odzwierciedlał ich charakter oraz gust, stanowiąc zapachową sygnaturę codziennego stylu.
Jednak i ta tendencja zdaje się zmieniać. Wpływ social mediów i zjawisko prosumentów pośrednio ukształtowały nowy trend. Coraz więcej młodych dziewczyn nie ma zamiaru brać udziału w bezmyślnym procesie konsumpcyjnym, pragnąc stać się świadomymi klientkami, które znają marketingowe sztuczki i nie dają się na nie złapać. To konsumentki, które dobrze wiedzą, czego chcą i cierpliwie szukają swojego ideału.
W efekcie coraz częściej zaczyna liczyć się autentyczność, oryginalny pomysł, rzemieślnictwo i wysokiej jakości składniki. Również w świecie perfumiarstwa pojawiają się hasła takie jak hand made i slow life, które odsyłają do celebrowania życia i negują ślepą pogoń za modą. Do głosu dochodzą niszowe marki, powstają perfumerie, które oferują możliwość samodzielnego komponowania zapachów. Pojawiło się nawet określenie haute parfumerie na miejsca lansujące flakoniki z najlepszymi komponentami i niepowtarzalne, szyte na miarę mieszanki.

The Coveteur
Podobno Helena Bonham Carter i Johnny Depp pachną unikatowymi miksami, których nie ma nikt inny na świecie.
Twórcy perfum mają coraz częściej wśród swoich klientów gwiazdy, które nie sygnują nazwiskiem znanych perfum i nie tworzą też własnych linii kosmetycznych, ale proszą o stworzenie indywidualnie dobranych mieszanek – jedynych w swoim rodzaju i pasujących właśnie do nich. Chodzi o ich osobisty zapach, tak zwany signature scent. W tym kierunku zdaje się zmierzać cała branża, odchodząc od mocy loga i sztywnych powiązań z marką.
Zapach – podpis to kompozycja, która nie podlega modzie. To zapach, który wybiera się nie ze względu na logo czy znaną twarz, która go promuje. To zapach na całe życie, mieszanka, która stapia się ze skórą, pasuje do temperamentu, wywołuje ważne emocje. To także zapach, którym przesiąkły wszystkie ubrania i z którym jego właścicielkę kojarzą bliskie osoby.
Jak go rozpoznać? Od razu będziesz wiedziała, że pasuje właśnie do ciebie i opowiada dokładnie twoją historię, a kiedy także otoczenie to potwierdzi, nie wahaj się postawić tego flakonu na honorowym miejscu swojej toaletki.
Modny kształt brwi 2026. Tak będą nosić brwi dziewczyny z branży beauty i fashion
Niemodny pedicure wciąż kusi w salonach. Zobacz 5 stylizacji, których lepiej unikać latem 2026
Najbardziej rześki trend sezonu. Te stokrotkowe perfumy zdominują lato 2026
Najbardziej wyczekiwane premiery filmowe 2026 – już teraz zaplanuj swój kalendarz hitów
Victoria Beckham dostała aż 15 pierścionków zaręczynowych. Mamy ich zdjęcia
Modne wzory ubrań 2026 – przegląd trendów z wybiegów, które trafią do codziennej mody
Najczęstsze błędy w pielęgnacji skóry, które sabotują twoją rutynę każdego dnia
Jak dobierać kolory ubrań do typu urody, by cera wyglądała świeżo, a styl był spójny?