Logotyp serwisu miumag.eu

„Barbie drug” wraca przed wakacjami. Kontrowersyjne zastrzyki na opalanie znów są wszędzie

Lidia Dębicka | Utworzono: 2026-05-11
Zastrzyki na opalanie wróciły do internetu – i znów budzą kontrowersje.

Spis treści


„Tan without sun”. Internet pokochał opaleniznę bez plaży i solarium
Czym właściwie są zastrzyki na opalanie?
„Barbie drug” brzmi jak trend beauty. Skutki uboczne już dużo mniej
Najbardziej niepokoi coś jeszcze. Skutków długofalowych wciąż są nieznane
Zastrzyki na opalanie pokazują moc internetowego kultu skóry muśniętej słońcem
Pytania i odpowiedzi

Jeszcze kilka lat temu idealna opalenizna oznaczała wakacje, solarium albo godziny spędzone na słońcu. Dziś internet znalazł „łatwiejszy” skrót. W mediach społecznościowych coraz częściej pojawiają się tzw. zastrzyki na opalanie, które mają zapewniać brązową skórę nawet bez ekspozycji na promienie UV. TikTok pełen jest nagrań z efektem „golden glow”, a użytkownicy pokazują spektakularne metamorfozy po kilku tygodniach stosowania melanotanu. Problem w tym, że za viralowym trendem stoi substancja, która od lat budzi ogromne kontrowersje.

 

W tym artykule przeczytasz:

  • czym są zastrzyki na opalanie,
  • czym właściwie jest melanotan,
  • dlaczego internet mówi o „Barbie drug”,
  • jakie skutki uboczne zgłaszają użytkownicy,
  • i dlaczego eksperci mają poważne wątpliwości wobec tego trendu.

 

Zobacz też: Zmarszczki nie mają szans? Viralowy „botoks w kremie” rozpala internet do czerwoności

 

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady medycznej. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości dotyczących stosowania preparatów wpływających na pigmentację skóry skonsultuj się z lekarzem dermatologiem lub farmaceutą.

 

„Tan without sun”. Internet pokochał opaleniznę bez plaży i solarium

 

Trend na zastrzyki na opalanie eksplodował razem z obsesją na punkcie „vacation skin”, clean girl aesthetic i mocno brązowej, błyszczącej skóry. W sieci melanotan przedstawiany jest często jako sposób na opaleniznę bez słońca, bez oparzeń i bez godzin spędzonych na plaży.

Użytkownicy pokazują zdjęcia „przed i po”, influencerki mówią o „naturalnym glow”, a sam melanotan od lat krąży po internecie jako szybki sposób na opaleniznę bez słońca. Problem w tym, że preparat nie jest legalnie dopuszczony jako środek kosmetyczny ani produkt do opalania dla ludzi – mimo to wciąż bez większego problemu można znaleźć go online, często w formie sprayów do nosa albo zastrzyków sprzedawanych w szarej strefie beauty.

 

Kobieta w bikini pozuje na tropikalnej plaży w pełnym słońcu, prezentując intensywnie opaloną skórę kojarzoną z estetyką „sun-kissed glow” popularną w social mediach. Zdjęcie nawiązuje do trendu zastrzyków na opalanie i melanotanu, które w internecie promowane są jako sposób na szybką opaleniznę bez wielogodzinnego opalania.

fot. Instagram @kendalljenner

 

Czym właściwie są zastrzyki na opalanie?

 

Najczęściej chodzi o melanotan – syntetyczny peptyd będący odpowiednikiem hormonu wpływającego na produkcję melaniny, czyli pigmentu odpowiadającego za kolor skóry. W praktyce oznacza to, że organizm zaczyna produkować więcej barwnika, a skóra stopniowo ciemnieje.

Istnieją dwie wersje substancji: Melanotan I oraz Melanotan II. To właśnie druga wersja najczęściej pojawia się w kontekście internetowego trendu i „zastrzyków na opalanie”.

Preparaty sprzedawane są zwykle jako spray do nosa albo roztwór do samodzielnych iniekcji. I właśnie tutaj zaczynają się największe kontrowersje, bo melanotan nie jest oficjalnie dopuszczony jako lek ani suplement przeznaczony do poprawy opalenizny.

 

„Barbie drug” brzmi jak trend beauty. Skutki uboczne już dużo mniej

 

W sieci melanotan przez lata funkcjonował pod nazwą „Barbie drug”. Początkowo miał być alternatywą dla opalania i sposobem na szybsze uzyskanie ciemniejszej skóry. Z czasem wokół preparatu zaczęły pojawiać się jednak coraz bardziej niepokojące historie.

Użytkownicy opisywali m.in. nudności, zawroty głowy, uderzenia gorąca, skoki ciśnienia czy nagłe pogorszenie samopoczucia po zastrzykach. Pojawiały się też relacje dotyczące ciemnienia pieprzyków, zmian skórnych i problemów hormonalnych.

Lekarze zwracają uwagę, że preparaty kupowane online bardzo często pochodzą z niepewnych źródeł i nie przechodzą takiej kontroli jak leki dostępne w aptekach. A ponieważ część osób samodzielnie przygotowuje roztwory do iniekcji, rośnie również ryzyko błędnego dawkowania czy zakażeń.

 

Młoda kobieta spaceruje po piaszczystej plaży w neonowym bikini i zielonym pareo, prezentując mocno opaloną skórę w estetyce „holiday glow” popularnej na TikToku i Instagramie. Zdjęcie nawiązuje do trendu zastrzyków na opalanie i melanotanu, które w mediach społecznościowych promowane są jako sposób na szybką, intensywną opaleniznę.

fot. Instagram @sofiagrainge

 

Sprawdź też: W sieci aż huczy o ozempikowych snach. Ludzie budzą się „jak po horrorze”

 

Najbardziej niepokoi coś jeszcze. Skutków długofalowych wciąż są nieznane

 

I właśnie to sprawia, że temat zastrzyków na opalanie od lat budzi tyle emocji. Problemem nie są wyłącznie pojedyncze skutki uboczne, ale także fakt, że melanotan pozostaje substancją słabo przebadaną pod kątem długoterminowego bezpieczeństwa.

W części publikacji pojawiały się informacje o możliwym związku z zaburzeniami pracy nerek, zmianami skórnymi czy zwiększonym ryzykiem czerniaka. Eksperci podkreślają jednak, że pełna skala zagrożeń nadal nie jest do końca znana, ponieważ preparaty funkcjonują głównie w szarej strefie internetu i rynku beauty.

To zresztą jeden z powodów, dla których wiele krajów ostrzega przed stosowaniem melanotanu poza badaniami naukowymi.

 

Zastrzyki na opalanie pokazują moc internetowego kultu skóry muśniętej słońcem

 

Jeszcze niedawno największym beauty ryzykiem było zbyt częste solarium. Dziś internet coraz częściej promuje rozwiązania, które mają dawać natychmiastowy efekt bez słońca, wysiłku i czekania. Zastrzyki na opalanie idealnie wpisują się w tę estetykę – obiecują szybki „vacation look”, ale jednocześnie pokazują, jak cienka potrafi być granica między viralowym trendem beauty a eksperymentowaniem na własnym organizmie.

 

Młoda kobieta pozuje przy beżowej ścianie w krótkim, dzianinowym komplecie, eksponując mocno opaloną skórę. Zdjęcie wpisuje się w estetykę promowaną w social mediach wokół tzw. zastrzyków na opalanie i melanotanu, które mają zapewniać efekt „vacation glow” bez długiego opalania.

fot. Instagram @haileybieber

 

Może Cię zainteresować: Wegovy i Mounjaro dostępne „od ręki”? Zastrzyki na odchudzanie trafią do znanej sieci

 

Pytania i odpowiedzi

Czym są zastrzyki na opalanie?

To preparaty zawierające najczęściej melanotan — syntetyczny peptyd wpływający na produkcję melaniny i ciemnienie skóry.

Czy zastrzyki na opalanie są legalne?

Melanotan nie jest oficjalnie dopuszczony jako lek ani suplement do poprawy opalenizny. Wiele preparatów sprzedawanych jest wyłącznie jako „produkt do badań”.

Czy melanotan działa bez opalania?

Melanotan może powodować ciemnienie skóry także bez intensywnej ekspozycji na słońce, ale wiele osób łączy go z UV, co dodatkowo zwiększa ryzyko uszkodzeń skóry

Jakie skutki uboczne mogą powodować zastrzyki na opalanie?

Najczęściej wymienia się nudności, zawroty głowy, uderzenia gorąca, zmiany skórne, problemy z ciśnieniem i ciemnienie pieprzyków.

Dlaczego melanotan nazywany jest „Barbie drug”?

To określenie powstało w mediach i internecie przez skojarzenie z mocno opaloną, „idealną” estetyką ciała promowaną w social mediach.

 

Zdjęcie główne: Instagram @haileybieber

Lidia Dębicka Avatar

Lidia Dębicka od ponad piętnastu lat zgłębia tajniki astrologii, a pierwsze horoskopy pisała jeszcze w czasach studenckich, gdy fascynacja nocnym niebem zaczęła przeobrażać się w jej życiową ścieżkę. Z wykształcenia humanistka, od 2010 roku profesjonalnie zajmuje się analizą układów planetarnych i interpretacją faz księżyca, które potrafi przekładać na praktyczne wskazówki wspierające codzienność czytelników. W swojej pracy korzysta również z tarota, a znajomość symboliki gwiazd i planet łączy z wiedzą o rytuałach wellness oraz holistycznym podejściu do życia.

Poza astrologią interesuje się dietetyką i zdrowym stylem życia — od lat testuje najnowsze kuracje, diety roślinne i zabiegi wellness, by dzielić się z czytelniczkami sprawdzonymi doświadczeniami. Prywatnie podróżniczka, która każdą podróż stara się zsynchronizować z rytmem księżyca i lokalną tradycją, wierząc, że kosmiczna energia i kultura miejsca wzajemnie się przenikają.

Dzięki wieloletniemu doświadczeniu i osobistemu zaangażowaniu, jej teksty wyróżniają się nie tylko ekspercką rzetelnością, ale też intymnym tonem i autentycznością, które sprawiają, że czytelnicy wracają do nich jak do rozmowy z zaufaną przewodniczką po świecie gwiazd i codziennych rytuałów.

viral

Jedna fryzura, wiele okazji? Te fryzury na każdą okazję uratują ci poranek, randkę i ważne wyjście

trend alert