W kinie zapada cisza, pojawiają się napisy końcowe, a w głowie zostaje jedno pytanie: czy to naprawdę tak miało się skończyć? Film Emerald Fennell urywa historię w momencie, który w książce wcale nie był finałem. Nic dziwnego, że po seansie wielu widzów szuka wyjaśnienia zakończenia „Wichrowych Wzgórz”. Ekranowa wersja wybiera zupełnie inną drogę niż powieść Emily Brontë i zostawia nas z emocją, a nie pełną historią. Właśnie dlatego wyjaśniamy finał kinowego hitu z Margot Robbie i Jacobem Elordim.
W tym artykule:
- jak dokładnie wygląda zakończenie filmu „Wichrowe Wzgórza”,
- co zmieniono w finale w porównaniu do książki,
- dlaczego film urywa historię wcześniej,
- co reżyserka mówiła o tej decyzji.
Przeczytaj też: Nowe „Wichrowe Wzgórza” dzielą widzów. Co zmieniła Emerald Fennell?
Jak kończy się film „Wichrowe Wzgórza”?
Finał jest prosty w faktach i trudny w odczuciach. Cathy umiera po tym, jak jej stan gwałtownie się pogarsza, przestaje jeść, traci ciążę i rozwija się u niej ciężkie zakażenie. Wszystko rozgrywa się w jej sypialni, czyli w „pokoju ze skóry”, który jest jednym z najmocniejszych wizualnych symboli całej historii. Heathcliff dociera do niej za późno…
W ostatnich scenach film wraca do wspomnienia ich dzieciństwa, jakby domykał opowieść klamrą i zostawiał widza z tą jedną myślą: to uczucie nie ma bezpiecznego wyjścia.

„Wichrowe Wzgórza” w książce kończą się zupełnie inaczej – i o wiele później
W powieści Emily Brontë śmierć Cathy nie jest finałem, tylko momentem, po którym historia toczy się dalej. Pojawia się kolejne pokolenie bohaterów, w tym córka Cathy, również nazwana Cathy, i dopiero ten wątek doprowadza całą opowieść do domknięcia. W książce ważny jest też motyw tego, że Heathcliff coraz bardziej traci kontakt z rzeczywistością, a finał przesuwa ciężar z romansu na konsekwencje obsesji. Umiera on dopiero pod koniec powieści, przez co książka zostawia czytelnika z obrazem, który ma w sobie i mrok, i dziwny spokój.

Dlaczego Emerald Fennell ucięła historię wcześniej?
Zakończenie „Wichrowych Wzgórz” nie jest przypadkowe. Reżyserka Emerald Fennell mówiła wprost, że gdyby chciała opowiedzieć całość jak w książce, potrzebowałaby formatu serialowego. Film wybiera więc inną strategię: zamyka opowieść na pierwszym, najbardziej intensywnym odcinku relacji Cathy i Heathcliffa, zamiast wchodzić w drugą część historii i rozbudowywać ją o kolejne postacie.

„Wichrowe Wzgórza”: zakończenie filmu domyka dramat, książka dopowiada konsekwencje
W największym skrócie film traktuje finał jak ostatnie zdanie, a książka jak połowę rozdziału. W ekranizacji „Wichrowych Wzgórz” zakończeniem jest śmierć Cathy, dopełniona przez klamrę wspomnień. Za to powieść prowadzi czytelnika dalej, pokazuje drugie pokolenie i dopiero wtedy zamyka historię.
Właśnie dlatego po seansie część osób czuje niedosyt, a część ulgę. W końcu film świadomie wybiera jedno: ma zaboleć, ma zostać pod powiekami i ma się nie rozgadać.
Polecamy: To ona odpowiada za Barbiecore. Teraz zachwyca kostiumami do „Wichrowych Wzgórz”
Zdjęcie główne: Instagram @marg.otrobbieunofficial
