Logotyp serwisu miumag.eu

Naprawdę to zrobili… Zakończenie 3. sezonu „Euforii” zostawiło fanów w totalnym szoku

Katarzyna Wendzonka | Utworzono: 2026-06-01
Niektórzy porównują zakończenie 3. sezonu „Euforii” do finału „Gry o tron”.

Spis treści


Finał 3. sezonu „Euforii” zaczyna się jak ucieczka, a kończy jak pożegnanie
Śmierć Rue zmienia zakończenie „Euforii” w coś dużo bardziej bolesnego
Finał Maddy i Cassie brzmi absurdalnie. W świecie „Euforii” ma jednak sens
Fani nie mogą wybaczyć finałowi 3. sezonu tego, co zrobił z Jules i Lexi
Ostatnia scena „Euforii” jest cicha, ale zostaje w głowie
3. sezon „Euforii” – zakończenie bez komfortu, którego fani potrzebowali

Przez lata „Euforia” przyzwyczaiła widzów do chaosu, bólu i scen, po których trudno było od razu wrócić do normalności. Jednak HBO potwierdziło, że 3. sezon jest ostatnim, więc finał odcinka „In God We Trust” okazał się nie tylko końcem sezonu, ale końcem całego serialu. Nic dziwnego, że zakończenie 3. sezonu „Euforii” zrobiło coś mocniejszego niż do tej pory – twórcy postanowili pożegnać się z widzami w sposób, który zostawia więcej pustki niż ulgi.

 

W tym artykule przeczytasz:

  • co wydarzyło się w finale 3. sezonu „Euforii”,
  • kto umiera w ostatnim odcinku,
  • jak kończą się historie głównych bohaterów,
  • dlaczego finał wywołał tak mocną reakcję fanów,
  • jak wygląda zakończenie „Euforii” po 7 latach.

 

Zobacz też: „Euforia” uśmierciła głównego bohatera w makabryczny sposób. Ta scena wyglądała jak z horroru

 

Finał 3. sezonu „Euforii” zaczyna się jak ucieczka, a kończy jak pożegnanie

 

Finał od razu wrzuca Rue w tryb przetrwania. Po wydarzeniach z poprzedniego odcinka bohaterka próbuje wyrwać się z sytuacji, która od dawna wyglądała jak pułapka bez dobrego wyjścia. Faye w ostatniej chwili odwraca bieg wydarzeń, Rue ucieka, a przez moment można jeszcze uwierzyć, że twórcy serialu jednak choć trochę ją oszczędzą.

Tylko że „Euforia” nigdy nie była historią, która łatwo wypuszcza swoich bohaterów z konsekwencji. Alamo daje Rue pieniądze i wolne, ale zostawia przy niej tabletki. To wygląda jak drobny gest, dopóki nie staje się jasne, że w tym świecie przypadki rzadko są przypadkami.

 

Śmierć Rue zmienia zakończenie „Euforii” w coś dużo bardziej bolesnego

 

Najmocniejszy cios ostatniego odcinka 3. sezonu „Euforii” przychodzi wtedy, gdy Rue trafia do Alego. Wcześniej widzi informację o Fezco i próbuje go odnaleźć. Pojawia się senna, bardzo czuła sekwencja z Fezem na polu, która dla fanów ma dodatkowy ciężar przez śmierć Angusa Clouda. Przez chwilę finał wygląda jak powrót do kogoś, kto w świecie „Euforii” zawsze symbolizował dla Rue resztkę bezpieczeństwa. A potem okazuje się, że to sen…

Ali znajduje Rue martwą, ponieważ tabletki od Alamo były zatrute fentanylem. Bohaterka, wokół której przez trzy sezony krążyła cała emocjonalna oś serialu, umiera nie w wielkiej, widowiskowej scenie, ale w ciszy. I właśnie dlatego ten moment działa tak mocno. Nie ma tu triumfu, nie ma katharsis, nie ma ostatniego wielkiego monologu. Jest koniec, który przychodzi za późno, żeby go zatrzymać.

 

Rue stoi samotnie na tle wyschniętego krajobrazu w scenie, która mocno koresponduje z zakończeniem 3. sezonu „Euforii”. Zakończenie serialu podkreśla jej osamotnienie i walkę o przetrwanie, prowadząc historię bohaterki do jednego z najbardziej bolesnych momentów całej produkcji.

fot. Instagram @euphoria

 

Polecamy: Fani „Euforii” są w szoku. Czy serial właśnie uśmiercił ich ulubioną bohaterkę?

 

Finał Maddy i Cassie brzmi absurdalnie. W świecie „Euforii” ma jednak sens

 

Zakończenie 3. sezonu „Euforii” pokazuje też Maddy i Cassie po śmierci Nate’a. Obie muszą mierzyć się z konsekwencjami jego historii, choć każda robi to na swój sposób. Zamiast klasycznego domknięcia dostajemy plan wynajmowania pokoi w domu Cassie i Nate’a innym twórczyniom OnlyFans. Brzmi absurdalnie, ale w świecie „Euforii” – no cóż, pasuje idealnie.

To nie jest szczęśliwe zakończenie. To raczej kolejna wersja przetrwania. Maddy i Cassie próbują zamienić ruinę w coś, co pozwoli im utrzymać się na powierzchni. Serial nie mówi, że sobie poradzą. Pokazuje tylko, że będą próbować.

 

Cassie opiera głowę na Maddy w jednej z cichszych scen „Euforii”, która po finale 3. sezonu nabiera jeszcze bardziej gorzkiego znaczenia. Zakończenie serialu pokazuje, że nawet bliskość między bohaterkami nie daje im prostego wyjścia z chaosu, w którym utknęły.

fot. Eddy Chen/HBO

 

Fani nie mogą wybaczyć finałowi 3. sezonu tego, co zrobił z Jules i Lexi

 

Jednym z najbardziej komentowanych elementów finału jest to, jak mało miejsca dostają niektóre bohaterki. Jules pojawia się tylko w jednej scenie, bez dialogu, ze łzami na twarzy. Nie dostaje ostatniej rozmowy z Rue, nie dostaje zamknięcia relacji, która kiedyś była jednym z najważniejszych punktów serialu.

Lexi także zostaje na marginesie. Odmawia pomocy Cassie i Maddy, a jednocześnie mierzy się ze stratą Rue. To gorzkie, bo „Euforia” przez lata budowała poczucie, że wszyscy ci bohaterowie są ze sobą emocjonalnie związani, nawet jeśli ich relacje były poranione. W finale część z nich wygląda jednak jak ludzie, którzy już dawno rozeszli się w różne strony.

 

Jules leży na podłodze w mieszkaniu, patrząc gdzieś poza kadr w jednej z bardziej wyciszonych scen. W kontekście zakończenia „Euforii” ten kadr dobrze oddaje jej emocjonalne zawieszenie i brak domknięcia relacji z Rue, który po zakończeniu serialu szczególnie zabolał fanów.

fot. Eddy Chen/HBO

 

Ostatnia scena „Euforii” jest cicha, ale zostaje w głowie

 

Finał kończy się u rodziny, u której Rue przebywała na początku sezonu. Ali mówi, że Rue jest teraz „w lepszym miejscu”, modli się za nią i wyobraża ją sobie przy stole. Ona patrzy na niego, uśmiecha się, a jej głos prowadzi widzów przez ostatnie sekundy serialu.

To pożegnanie jest spokojniejsze niż większość „Euforii”, ale przez to jeszcze bardziej dotkliwe. Serial, który przez lata krzyczał obrazem, muzyką i emocjami, kończy się czymś niemal prostym: pamięcią, modlitwą i świadomością, że nie każda historia zostaje uratowana tylko dlatego, że bardzo chcieliśmy innego zakończenia.

 

Rue biegnie samotnie przez pustą drogę w scenie, która mocno koresponduje z finałem 3. sezonu „Euforii”. Zakończenie serialu zamienia jej ucieczkę w symbol walki o przetrwanie, która od początku była sercem tej historii.

fot. Patrick Wymore/HBO

 

Sprawdź też: Fezco powraca? Jak twórcy „Euforii” upamiętnili Angusa Clouda w 3. sezonie

 

3. sezon „Euforii” – zakończenie bez komfortu, którego fani potrzebowali

 

Zakończenie „Euforii” nie próbuje być łatwe ani kojące. Nie daje wszystkim bohaterom pełnych domknięć, nie naprawia relacji i nie udaje, że cierpienie Rue musiało prowadzić do pięknego finału. Zamiast tego zostawia widzów z czymś znacznie trudniejszym: poczuciem, że przez trzy sezony oglądaliśmy ludzi, którzy bardzo chcieli przeżyć własne życie, ale nie wszyscy znaleźli drogę na drugą stronę. I może właśnie dlatego ten finał tak mocno boli.

 

Może Cię zainteresować: Najlepsze seriale Apple TV, które polecam każdemu. Jeden z nich całkowicie zmienił moje podejście do seriali

 

Zdjęcie główne: Instagram @euphoria

Katarzyna Wendzonka Avatar

Redaktorka i copywriterka z ponad 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u. Zawodowo związana między innymi z MIUMAG, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.

viral

Słucham ich regularnie i inaczej patrzę pieniądze. Oto 5 polskich podcastów o finansach

trend alert