










fot. Numéro Tokyo, październik 2013
Magdalena Frąckowiak to jedna z tych modelek, które z powodzeniem pracują zarówno na pokazach, jak i przed obiektywem: na wybiegu ma krok rasowej kocicy, w studiu zjdęciowym zachowuje się jak kameleon. Modowa branża kocha takie połączenia!
Ostatnio jednak polska topmodelka rzadziej pokazuje się na fashion weekach, a większość sesji, które robi, trafia do… katalogów Victoria’s Secret. Na szczęście skrzydła aniołka nie przysłoniły jej całego świata mody, bo chociażby w październiku będzie można ją oglądać na okładce Numéro Tokyo i w doskonałej cover story autorstwa duetu Sofia & Mauro.
W różnych wiceleniach – od hippisowskiej księżniczki, przez gwiazdę filmową, aż po dekadencką chłopczycę – prezentuje najmodniejsze kąski z nowych kolekcji Gucci, Chanel, Céline czy Saint Laurent. Szalone transformacje to efekt jej doskonałej sztuki pozowania, ale również wysiłków fryzjera Laurenta Philippon i wizażystki Morgane Martini.
To kolor roku 2026. Instytut Pantone zadecydował
Angelina Censori: kto to? Młodsza siostra Bianci, która wchodzi do świata mody?
Nie żyje Agnieszka Maciąg. Przyczyna śmierci? Choć dzielnie walczyła, przegrała walkę z nowotworem
Torebki na jesień 2025 z Zary, które wyglądają jak prosto z wybiegu
Filmy oparte na faktach Netflix: 7 doskonałych produkcji, które trzeba zobaczyć
Victoria Beckham dostała aż 15 pierścionków zaręczynowych. Mamy ich zdjęcia
Marynarki na jesień 2025, które lansują czołowi projektanci. Oto fasony, które zdominują ulice
Moda lat 90. na jesień 2025 – siła nostalgii. Co wróciło do mody na jesień 2025 i jak to nosić?