





















Każda kolekcja składa się z dziesiątek ciuchów i przynajmniej kilku godnych uwagi akcesoriów, ale i tak zazwyczaj co sezon obiektem pożądania wszystkich redaktorek, modelek i blogerek staje się jeden, najgorętszy element.
W kilka dni po premierze zostaje opatrzony znakiem sold out po to, by po dwóch tygodniach wrócić na moment do sprzedaży i rozejść się w mgnieniu oka. Później okazuje się, że ciuch / buty / torebka zostają streetstyle’ową gwiazdą, uwiecznianą na ulicach NY, Paryża, Londynu i Mediolanu przez Phila Oh, Saskię Lawaks i Tommy’ego Tona, by następnie na wieki dać się zamknąć w garderobie z etykietką ’jednosezonowy przebój – nie zakładać nigdy więcej’.
Zjawisko rodzących masową obsesję ubrań i dodatków zainteresowało Cecilię, założycielkę bloga Shit Bloggers Wear, która wypatruje chwilowe trendy streetstyle’owe i tworzy przedstawiające je czarno-białe szkice. Don’t be shy, we’re all guilty to jej motto, które krzepi nasze zawstydzone serca, bo przyznamy się Wam szczerze – każda z tych rzeczy znajduje się na naszej prywatnej wish list…
Kenzo Tiger Sweatshirt, rys. Shit Bloggers Wear
To najmodniejsze modele New Balance według it-girls. Nie masz ich w szafie? Czas nadrobić zaległości
United Nude: marka, która zrewolucjonizowała konstrukcję obuwia już dostępna w Answear
Jak nosić kolor Cloud Dancer? Najmodniejsza biel 2026 roku według Pantone zaskakuje w praktyce
5 sygnałów, które mówią, że twoja skóra traci kolagen. Jak im zapobiegać?
Tiulowy pedicure – czym jest? To subtelna elegancja, która otuli stopy i nada im szyku
Filmy oparte na faktach Netflix: 7 doskonałych produkcji, które trzeba zobaczyć
Victoria Beckham dostała aż 15 pierścionków zaręczynowych. Mamy ich zdjęcia
Torebki na jesień 2025 z Zary, które wyglądają jak prosto z wybiegu