Logotyp serwisu miumag.eu

Największe nazwiska świata mody i jedna marka. Oto wszystkie współprace H&M z projektantami

Katarzyna Wendzonka | Utworzono: 2026-07-11
Z jakimi projektantami współpracowała marka H&M?
Największe nazwiska świata mody i jedna marka. Oto wszystkie współprace H&M z projektantami

Spis treści


Od jednego odważnego pomysłu do światowego fenomenu – jak H&M połączył siły z projektantami?
H&M: wszystkie współprace z projektantami [lista chronologiczna]
Nie tylko wielkie nazwiska. Mniejsze współprace również zapisały się w historii
Dlaczego kolekcje H&M z projektantami wciąż budzą tyle emocji?
Wszystkie współprace H&M z projektantami: fenomen, który pokazał, że luksus może być dostępny
Pytania i odpowiedzi

Współprace H&M z projektantami to temat, który od lat fascynuje zarówno miłośników mody, jak i kolekcjonerów limitowanych ubrań. Od przełomowej kolekcji Karla Lagerfelda w 2004 roku po najnowsze projekty z Magdą Butrym czy Glennem Martensem – szwedzka sieciówka udowadnia, że luksus i moda dostępna dla szerokiego grona odbiorców mogą iść w parze. W tym artykule znajdziesz kompletną listę wszystkich współprac H&M z projektantami oraz dowiesz się, które z nich przeszły do historii.

 

W tym artykule przeczytasz:

  • jak narodził się fenomen współprac H&M z projektantami,
  • wszystkie najważniejsze kolaboracje H&M w kolejności chronologicznej,
  • które kolekcje wywołały największe emocje na świecie,
  • jak zmieniały się współprace na przestrzeni ponad 20 lat,
  • które projekty są dziś najbardziej poszukiwane przez kolekcjonerów,
  • jakie współprace H&M z projektantami pojawiły się w ostatnich latach.

 

Przeczytaj też: H&M Home zaskakuje nową współpracą. Guru designu zaprojektuje kolekcję mebli i dodatków



Od jednego odważnego pomysłu do światowego fenomenu – jak H&M połączył siły z projektantami?

 

Dziś współprace luksusowych marek z sieciówkami nikogo już nie dziwią. Jednak dwadzieścia lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Gdy H&M ogłosił, że pierwszą limitowaną kolekcję stworzy Karl Lagerfeld, wiele osób z branży traktowało ten pomysł jak eksperyment. Projektant kojarzony z największymi domami mody miał zaprojektować ubrania dostępne w cenach osiągalnych dla przeciętnego klienta.

Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Kolekcja sprzedała się błyskawicznie, a przed sklepami ustawiały się kolejki. Sukces pokazał, że konsumenci chcą mieć dostęp do projektów znanych nazwisk bez konieczności wydawania kilku czy kilkunastu tysięcy złotych na pojedynczy element garderoby.

Od tamtej chwili H&M praktycznie co roku zapraszał do współpracy kolejnych projektantów, budując jedną z najbardziej rozpoznawalnych tradycji w świecie mody.

 

H&M: wszystkie współprace z projektantami [lista chronologiczna]

 

Karl Lagerfeld (2004)

 

W 2004 roku H&M zaprosił do współpracy Karla Lagerfelda, ówczesnego dyrektora kreatywnego Chanel i Fendi. Był to moment przełomowy, bo po raz pierwszy projektant z absolutnego modowego topu stworzył kolekcję dla globalnej sieciówki.

W sprzedaży pojawiły się proste marynarki, koszule, T-shirty z podobizną Lagerfelda i klasyczne czarno-białe sylwetki. Kolekcja wyprzedała się błyskawicznie, a H&M udowodnił, że luksusowa moda może stać się masowym wydarzeniem.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Karl Lagerfeld dla H&M z 2004 roku, utrzymane w charakterystycznej czarno-białej estetyce projektanta. W kadrze widać elegancko wystylizowaną modelkę oraz mężczyznę w czarnych okularach, czarnym stroju i białym golfie, co podkreśla minimalistyczny, luksusowy charakter kampanii. Fotografia dobrze oddaje przełomowy moment, w którym H&M po raz pierwszy połączył świat wielkiej mody z modą dostępną dla szerokiego grona klientów.

fot. Instagram @donaldschneiderstudio

 

Stella McCartney (2005)

 

Rok później H&M postawił na Stellę McCartney, która była już rozpoznawalna dzięki własnej marce i wcześniejszej pracy dla Chloé. Projektantka przygotowała kolekcję opartą na kobiecych garniturach, prostych sukienkach, dzianinach i codziennych elementach garderoby.

Ta współpraca była ważna także dlatego, że McCartney od początku budowała wizerunek projektantki myślącej o etyce i odpowiedzialnej modzie. Dla H&M była to szansa, by po sukcesie Lagerfelda pokazać bardziej miękką, użytkową stronę projektanckiej kolekcji.

 

Viktor & Rolf (2006)

 

W 2006 roku do programu dołączył holenderski duet Viktor & Rolf, znany z teatralnych pokazów i konceptualnego podejścia do mody. Ich kolekcja dla H&M była romantyczna, ale miała też charakterystyczny dla marki element przerysowania.

Najgłośniejszym projektem była suknia ślubna w przystępnej cenie, co w tamtym czasie było zaskakującym ruchem jak na sieciówkę. W kolekcji pojawiły się też kokardy, serca, eleganckie płaszcze i ubrania z mocnym, rozpoznawalnym podpisem projektantów.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Viktor & Rolf dla H&M z 2006 roku, utrzymane w teatralnej, ślubnej estetyce charakterystycznej dla holenderskiego duetu. W centrum kadru znajduje się modelka w białej sukni z falbanami, stojąca między dwoma elegancko ubrany­mi mężczyznami w czarnych garniturach.

fot. mat. prasowe

 

Roberto Cavalli (2007)

 

Roberto Cavalli wniósł do H&M zupełnie inną energię niż wcześniejsi projektanci. Zamiast minimalizmu pojawiły się zwierzęce printy, złote akcenty, jedwabiste materiały i styl kojarzony z włoskim glamour.

Kolekcja była skierowana do osób, które chciały kupić namiastkę świata Cavalliego – odważnego, zmysłowego i bardzo wieczorowego. W pamięci fanów H&M zapisała się jako jedna z pierwszych współprac, które naprawdę mocno grały efektem luksusu.

 

Comme des Garçons (2008)

 

Współpraca z Comme des Garçons była jednym z najbardziej odważnych wyborów H&M. Rei Kawakubo nie złagodziła swojej estetyki do końca – w kolekcji pojawiły się asymetryczne kroje, zdeformowane proporcje, grochy i ubrania dalekie od klasycznej sieciówkowej „ładności”.

Premiera miała szczególne znaczenie także dla rynku azjatyckiego, bo kolekcja zadebiutowała najpierw w Tokio. Dla wielu klientów była to pierwsza okazja, by zetknąć się z awangardową modą w bardziej dostępnej cenie.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Comme des Garçons dla H&M z 2008 roku, utrzymane w kontrastowej estetyce czerni, bieli i intensywnej czerwieni. W kadrze widać modelkę w minimalistycznej, ciemnej stylizacji, zestawionej z graficznymi czerwonymi grochami charakterystycznymi dla języka Rei Kawakubo.

fot. mat. prasowe

 

Matthew Williamson (2009)

 

Matthew Williamson przygotował dla H&M kolekcję w dwóch odsłonach – najpierw bardziej miejską, później wakacyjną. Projektant, znany z intensywnych kolorów i printów, przeniósł do sieciówki klimat egzotycznych podróży, boho i letniego luzu.

W kolekcji pojawiły się wzorzyste sukienki, tuniki, kolorowe marynarki i dodatki. Była to jedna z tych współprac, które najmocniej kojarzyły się z sezonowością – mniej z kolekcjonerską modą, bardziej z gotową garderobą na wakacje.

 

Jimmy Choo (2009)

 

Jesienią 2009 roku H&M zaprosił Jimmy Choo, czyli markę kojarzoną przede wszystkim z luksusowymi butami. To była ważna zmiana, bo współpraca nie opierała się wyłącznie na ubraniach – duży ciężar położono na szpilki, botki, torebki i dodatki.

Kolekcja szybko stała się obiektem pożądania, bo klientki mogły kupić akcesoria z nazwą Jimmy Choo za ułamek regularnych cen marki. H&M pokazał wtedy, że projektancka kolaboracja może działać równie mocno w kategorii dodatków.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Jimmy Choo dla H&M z 2009 roku, pokazujące wieczorową, klubową estetykę współpracy skupionej na butach i dodatkach. W kadrze widać trzy modelki w czarnych stylizacjach ze skóry, błyszczących materiałów i wysokich obcasów, uzupełnionych kopertówkami oraz biżuteryjnymi akcesoriami. Fotografia dobrze oddaje luksusowy, imprezowy charakter kolekcji, dzięki której klientki H&M mogły kupić projekty sygnowane nazwą Jimmy Choo w znacznie bardziej dostępnej cenie.

fot. mat. prasowe

 

Sonia Rykiel (2009/2010)

 

Sonia Rykiel najpierw stworzyła dla H&M kolekcję bielizny, a później także linię dzianin. Był to bardzo francuski rozdział w historii współprac marki – bardziej zmysłowy, miękki i codzienny niż spektakularne dropy wieczorowe.

W projektach pojawiły się paski, swetry, sukienki z dzianiny i charakterystyczna paryska nonszalancja. Kolekcja dobrze oddawała styl Rykiel, czyli modę kobiecą, ale nieprzesadnie wystawną.

 

Lanvin (2010)

 

Lanvin pod kierunkiem Alberta Elbaza stworzył jedną z najważniejszych kolekcji w historii H&M. Projektant przygotował sukienki z falbanami, koktajlowe kreacje, biżuteryjne naszyjniki i eleganckie sylwetki, które wyglądały jak skrócona wersja świata Lanvin.

Ta współpraca była szczególnie istotna, bo Elbaz nie próbował udawać codziennej sieciówki. Dał klientom modę efektowną, teatralną i bardzo „na okazję”, dlatego wiele projektów z tej kolekcji do dziś dobrze funkcjonuje na rynku wtórnym.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Lanvin dla H&M z 2010 roku, pokazujące grupę modelek w czarnych, wieczorowych stylizacjach i dużych okularach przeciwsłonecznych. W kadrze widać sukienki z objętością, falbanami i biżuteryjnymi dodatkami, które dobrze oddają teatralny, koktajlowy styl Alberta Elbaza.

fot. mat. prasowe

 

Versace (2011)

 

W 2011 roku H&M sięgnął po archiwa Versace, a Donatella Versace przygotowała kolekcję pełną złota, skóry, ćwieków, mocnych printów i nasyconych kolorów. Była to jedna z najbardziej rozpoznawalnych wizualnie współprac marki.

Kolekcja dobrze trafiła w moment, w którym moda znów zaczynała kochać logotypy, przesadę i archiwalne kody wielkich domów mody. Versace x H&M nie było subtelne – i właśnie dlatego tak dobrze zapisało się w pamięci klientów.

 

Marni (2012)

 

Marni, kierowane wtedy przez Consuelo Castiglioni, zaproponowało kolekcję bardziej intelektualną i artystyczną. Zamiast oczywistego glamour pojawiły się graficzne printy, warstwowe stylizacje, biżuteria z dużych form i charakterystyczne zestawienia kolorów.

Ta współpraca była ważna, bo pokazała, że H&M potrafi sprzedawać nie tylko wielkie nazwiska mainstreamu, ale też bardziej niszową estetykę. Dla fanów mody była to jedna z najbardziej stylowych, mniej oczywistych kolaboracji.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Marni dla H&M z 2012 roku, pokazujące modelkę w sukience z graficznym printem, dopasowanych legginsach i dużym kapeluszu. Stylizacja łączy charakterystyczne dla Marni wzory, warstwowość i artystyczne podejście do koloru, a dodatki – torba, naszyjnik i sandały – wzmacniają modowy, lekko ekscentryczny charakter całości.

fot. mat. prasowe

 

Maison Martin Margiela (2012)

 

Maison Martin Margiela przygotował kolekcję opartą na reedycjach archiwalnych projektów domu mody. Przy ubraniach pojawiały się informacje o tym, z którego sezonu pochodzi pierwowzór, co nadawało całemu projektowi edukacyjny charakter.

W sprzedaży znalazły się między innymi oversize’owe płaszcze, zdekonstruowane sukienki, body z efektem biustonosza i akcesoria o nietypowych proporcjach. To jedna z niewielu współprac H&M, która naprawdę przypominała lekcję historii mody.

 

Isabel Marant (2013)

 

Isabel Marant była wtedy jedną z projektantek najlepiej wyczuwających styl paryskiej ulicy. Dla H&M przygotowała kolekcję złożoną z oversize’owych swetrów, haftowanych kurtek, wąskich spodni, botków i elementów inspirowanych stylem boho.

Ważne było też to, że Marant po raz pierwszy zaprojektowała wtedy ubrania męskie. Kolekcja dobrze uchwyciła moment, w którym świat mody fascynował się niewymuszonym francuskim luzem.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Isabel Marant dla H&M z 2013 roku, pokazujące modelkę w błyszczącej sukience z krótkimi, marszczonymi rękawami. Stylizację uzupełniają czarne botki z frędzlami, które dobrze oddają charakterystyczny dla projektantki miks paryskiego luzu, boho i rockowej swobody.

fot. mat. prasowe

 

Alexander Wang (2014)

 

Alexander Wang był pierwszym amerykańskim projektantem zaproszonym do głównej serii H&M. Jego kolekcja mocno odbiegała od romantycznych czy wieczorowych współprac – była sportowa, techniczna i inspirowana odzieżą performance.

W projektach pojawiły się bluzy, legginsy, kurtki, neoprenowe materiały i duże logo Wang. Kolekcja świetnie wpisała się w rosnącą popularność athleisure, zanim sportowa estetyka na dobre zdominowała codzienną modę.

 

Balmain (2015)

 

Balmain x H&M był jedną z największych premier w historii marki. Olivier Rousteing wykorzystał siłę Instagrama, celebrytów i swojej „Balmain Army”, a kampania z Kendall Jenner, Gigi Hadid i Jourdan Dunn zrobiła ogromny szum jeszcze przed startem sprzedaży.

W kolekcji pojawiły się bogato zdobione sukienki, haftowane marynarki, szerokie paski, wysokie buty i mocno dopasowane sylwetki. Była to współpraca zaprojektowana nie tylko do noszenia, ale też do fotografowania – idealna dla epoki mediów społecznościowych.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Balmain dla H&M z 2015 roku, pokazujące luksusową, mocno wystylizowaną estetykę jednej z najgłośniejszych współprac marki. W kadrze widać trzy osoby w eleganckich stylizacjach z charakterystycznymi dla Balmain zdobieniami, dopasowanymi fasonami, wysokimi kozakami i kontrastem czerni, bieli oraz złotych detali. Fotografia dobrze oddaje atmosferę kampanii Balmain x H&M – pełną glamouru, pewności siebie i modowego przepychu, który idealnie wpisał się w erę Instagrama.

fot. Instagram @complexstyle

 

KENZO (2016)

 

KENZO, prowadzone wtedy przez Carol Lim i Humberto Leona, przygotowało dla H&M kolekcję pełną koloru, printów i energii ulicznej. W projektach pojawiły się motywy tygrysa, intensywne wzory, bluzy, kurtki i ubrania o mocno graficznym charakterze.

Ta współpraca była mniej elegancka, a bardziej ekspresyjna. H&M postawił na markę, która dobrze rozumiała popkulturę, młodszych odbiorców i modę jako narzędzie zabawy.

 

Erdem (2017)

 

Erdem Moralıoğlu stworzył dla H&M romantyczną kolekcję inspirowaną angielską wsią, kwiatami, starymi fotografiami i elegancją z przeszłości. W kampanii wyreżyserowanej przez Baza Luhrmanna ten świat wyglądał jak filmowa opowieść o młodości, miłości i nostalgii.

W kolekcji pojawiły się sukienki w kwiaty, koronki, płaszcze, piżamowe komplety i pierwsza męska linia w historii marki Erdem. Była to jedna z najbardziej nastrojowych współprac H&M.

 

Zdjęcie związane z kolekcją Erdem dla H&M z 2017 roku, pokazujące trzy osoby siedzące na kamiennych schodach przy klasycznych kolumnach w plenerze. Stylizacje są utrzymane w spokojnej, eleganckiej estetyce – z bielą, granatem, prostymi fasonami i akcentem intensywnego niebieskiego swetra. Fotografia dobrze oddaje nastrojowy, lekko nostalgiczny charakter współpracy, inspirowanej romantyzmem, angielską elegancją i filmową atmosferą kampanii Erdem x H&M.

fot. mat. prasowe

 

Moschino (2018)

 

Jeremy Scott przygotował dla H&M kolekcję, która była czystą popkulturą: logotypy, łańcuchy, skóra, denim, kreskówkowe motywy i dużo przerysowania. Moschino [tv] H&M nie próbowało być subtelne – miało wyglądać głośno i natychmiast rozpoznawalnie.

W sprzedaży znalazły się ubrania damskie, męskie, dodatki, a nawet elementy dla psów. Kolekcja pokazała, że projektancka współpraca może być także modowym widowiskiem z dużą dawką humoru.

 

Giambattista Valli (2019)

 

Giambattista Valli przeniósł do H&M estetykę couture, z której słynie jego paryski dom mody. Największym symbolem kolekcji były tiulowe sukienki, falbany i romantyczne kreacje, które wyglądały jak wersja czerwonego dywanu dostępna dla szerszej grupy klientek.

Pierwszy mini drop pokazano podczas gali amfAR w Cannes, co od razu ustawiło tę współpracę w kontekście gwiazd i wielkich wyjść. Była to jedna z najbardziej „okazjonalnych” kolekcji H&M – mniej codzienna, bardziej spektakularna.

 

Zdjęcie z pokazu kolekcji Giambattista Valli dla H&M z 2019 roku, zorganizowanego w bogato zdobionym, pałacowym wnętrzu. Na wybiegu widać modele i modelki w spektakularnych czerwonych tiulowych kreacjach oraz czarnych stylizacjach ze złotymi haftami, które nawiązują do couture’owego języka projektanta. Fotografia dobrze oddaje widowiskowy charakter tej współpracy – pełnej falban, objętości i czerwonego dywanu przeniesionego do świata H&M.

fot. mat. prasowe

 

Richard Allan (2019)

 

W 2019 roku H&M sięgnął po archiwum Richarda Allana, brytyjskiego projektanta znanego z apaszek i graficznych printów z lat 60. Zamiast współczesnego nazwiska marka wybrała więc estetykę mocno osadzoną w historii londyńskiej mody.

Kolekcja składała się z sukienek, koszul, spódnic i dodatków ozdobionych wzorami zaczerpniętymi z archiwalnych projektów Allana. Był to bardziej niszowy, ale ciekawy przykład tego, jak H&M wykorzystuje dziedzictwo projektanta do stworzenia nowej kapsuły.

 

Angel Chen (2019)

 

Angel Chen została pierwszą chińską projektantką, która przygotowała kapsułę dla H&M. Kolekcja była kierowana przede wszystkim na rynek chiński i pokazywała, że marka zaczyna mocniej inwestować w lokalne talenty, a nie tylko w wielkie europejskie domy mody.

W projektach pojawiły się intensywne kolory, sportowe fasony, hafty i odniesienia do chińskiej symboliki. To była współpraca ważna nie tyle ze względu na globalny hype, ile na zmianę strategii H&M.

 

Zdjęcie związane z kolekcją Angel Chen dla H&M z 2019 roku, pokazujące projektantkę na tle ubrań z kapsuły inspirowanej chińską kulturą i współczesnym streetwearem. W kadrze widać czarny komplet z haftowanymi smokami oraz charakterystyczne dla kolekcji intensywne kolory – żółć, czerwień, biel i graficzne nadruki.

fot. mat. prasowe

 

Johanna Ortiz (2019/2020)

 

Johanna Ortiz rozpoczęła współpracę z H&M od niewielkiego dropu sukienek, a później rozwinęła ją w pełną kolekcję. Kolumbijska projektantka przeniosła do sieciówki swoje znaki rozpoznawcze: falbany, odsłonięte ramiona, tropikalne printy i wakacyjną elegancję.

Ta kolekcja wyróżniała się na tle bardziej miejskich kolaboracji. Była słoneczna, kobieca i wyraźnie zakorzeniona w południowoamerykańskiej estetyce projektantki.

 

Giuliva Heritage (2020)

 

Giuliva Heritage, włoska marka Margherity Cardelli i Gerarda Cavaliere, przygotowała dla H&M kolekcję opartą na klasycznym krawiectwie. Zamiast modowego fajerwerku pojawiły się marynarki, spodnie, płaszcze, koszule i ubrania w neutralnych kolorach.

Współpraca dobrze wpisała się w trend garderoby kapsułowej. Jej siłą nie była rozpoznawalność logo, ale prostota i ponadczasowość.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Giuliva Heritage dla H&M z 2020 roku, utrzymane w spokojnej, eleganckiej estetyce włoskiego krawiectwa. W kadrze widać modelkę w jasnym garniturze z dwurzędową marynarką, szerokimi spodniami i prostym topem, stojącą w jasnym wnętrzu z dużymi oknami i klasycznymi detalami architektonicznymi. Fotografia dobrze oddaje charakter tej współpracy – ponadczasowy, minimalistyczny i oparty na idei garderoby kapsułowej zamiast sezonowego modowego efektu.

fot. mat. prasowe

 

Sandra Mansour (2020)

 

Sandra Mansour została pierwszą arabską projektantką współpracującą z H&M. Kolekcja „Fleur du Soleil” była inspirowana kwiatami, słońcem i twórczością artystek takich jak Toyen czy Dorothea Tanning.

W projektach pojawiły się hafty, tiule, bufiaste rękawy, delikatne sukienki i pastelowa kolorystyka. Była to jedna z najbardziej romantycznych kapsuł H&M, a przy tym ważny krok w stronę większej reprezentacji projektantek z Bliskiego Wschodu.

 

The Vampire’s Wife (2020)

 

The Vampire’s Wife, marka założona przez Susie Cave, trafiła do H&M z kolekcją utrzymaną w swoim charakterystycznym stylu. Chodziło przede wszystkim o sukienki z mocnymi ramionami, falbanami, błyskiem i gotycko-romantycznym nastrojem.

W kolekcji pojawiły się też biżuteria, koronki, peleryny i ciemna paleta kolorów. To była propozycja dla klientek, które szukały efektu wieczorowego, ale nie w klasycznie eleganckim wydaniu.

 

Zdjęcie promujące kolekcję The Vampire’s Wife dla H&M z 2020 roku, utrzymane w mrocznej, romantycznej estetyce charakterystycznej dla marki Susie Cave. W kadrze widać modelkę w koronkowej, połyskującej sukience z szerokimi rękawami i dużą czarną kokardą pod szyją, co podkreśla teatralny, wieczorowy charakter stylizacji.

fot. mat. prasowe

 

Simone Rocha (2021)

 

Simone Rocha x H&M była jedną z najbardziej wyczekiwanych współprac ostatnich lat. Irlandzka projektantka przygotowała kolekcję damską, męską i dziecięcą, przenosząc do sieciówki swoje charakterystyczne perły, tiule, bufiaste rękawy i romantyczno-mroczny klimat.

Kolekcja była mocno osadzona w archiwum projektantki, ale zaprojektowana tak, by działała szerzej niż tylko dla fanów marki. To jedna z tych współprac, które miały bardzo wyraźną autorską tożsamość.

 

Sprawdź: H&M ogłasza współpracę z projektantką Simone Rocha

 

Sabyasachi (2021)

 

Sabyasachi Mukherjee, jeden z najważniejszych indyjskich projektantów, stworzył dla H&M kolekcję „Wanderlust”. W projektach pojawiły się sari, kaftany, sukienki, hafty, biżuteria i printy inspirowane indyjskim rzemiosłem.

Była to pierwsza tak duża współpraca H&M z projektantem z Indii. Kolekcja miała znaczenie nie tylko modowe, ale też kulturowe, bo wprowadzała elementy tradycyjnej estetyki południowoazjatyckiej do globalnej sprzedaży.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Sabyasachi dla H&M z 2021 roku, utrzymane w ciepłej, wakacyjnej estetyce inspirowanej indyjskim rzemiosłem i podróżami. W kadrze widać grupę modeli i modelek w zwiewnych sukienkach, koszulach i tunikach z kwiatowymi printami, lekkimi tkaninami oraz biżuteryjnymi dodatkami. Fotografia dobrze oddaje charakter kolekcji „Wanderlust”.

fot. mat. prasowe

 

Toga Archives (2021)

 

Toga Archives, marka japońskiej projektantki Yasuko Furuty, przygotowała dla H&M kolekcję opartą na hybrydowych fasonach i nietypowych detalach. Pojawiły się rozcięcia, metalowe elementy, westernowe akcenty, plisowania i ubrania łączące kilka różnych kodów w jednej sylwetce.

Ta współpraca była mniej masowa niż Balmain czy Versace, ale bardzo ceniona przez osoby szukające czegoś bardziej modowego. Pokazywała, że H&M nadal potrafi zapraszać marki o wyrazistym, niszowym charakterze.

 

Iris Apfel (2022)

 

Iris Apfel miała ponad 100 lat, gdy H&M zapowiedział wspólną kolekcję, co samo w sobie stało się ważnym komunikatem o modzie bez wieku. Jej styl – ogromne okulary, mocna biżuteria, kolor i maksymalizm – został przeniesiony do ubrań oraz dodatków.

Kolekcja obejmowała wzorzyste garnitury, sukienki, komplety i duże akcesoria. Nie była próbą odtworzenia klasycznego domu mody, lecz celebracją osobowości jednej z najbardziej rozpoznawalnych ikon stylu.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Iris Apfel dla H&M z 2022 roku, utrzymane w maksymalistycznej estetyce pełnej koloru, wzorów i biżuteryjnych dodatków. W kadrze widać Iris Apfel siedzącą w turkusowym komplecie oraz trzy modelki w intensywnych stylizacjach z printami, frędzlami i dużą biżuterią na pomarańczowym tle.

fot. mat. prasowe

 

Mugler (2023)

 

Mugler x H&M był jedną z najgłośniejszych premier po pandemicznej przerwie w dużych kolaboracjach. Kolekcja, przygotowana pod kierunkiem Caseya Cadwalladera, sięgała do archiwów Thierry’ego Muglera i charakterystycznej dla domu mody estetyki ciała.

W sprzedaży pojawiły się body, siateczkowe panele, dopasowane sukienki, skóra, denim i mocno zarysowane sylwetki. H&M bardzo skutecznie odtworzył tu klimat marki, która w ostatnich latach znów była obecna w popkulturze dzięki gwiazdom i archiwalnym stylizacjom.

 

Rabanne (2023)

 

Rabanne, dawniej Paco Rabanne, przygotował dla H&M kolekcję osadzoną w błysku, metalu i imprezowym glamour. Marka od lat kojarzy się z eksperymentami z materiałami, zwłaszcza z kultowymi sukienkami z metalowych elementów z lat 60.

W wersji dla H&M pojawiły się cekiny, metaliczne sukienki, dzianiny, dodatki i elementy wystroju domu. Ta współpraca była mniej codzienna, a bardziej nastawiona na wieczór, sezon imprezowy i efekt sceniczny.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Rabanne dla H&M z 2023 roku, pokazujące dwie modelki na pomarańczowym tle w stylizacjach pełnych błysku, printów i mocnych kontrastów. Po lewej stronie widać srebrną sukienkę z dużych metalicznych elementów, nawiązującą do kultowych projektów domu mody Rabanne z lat 60., a po prawej wzorzysty komplet w odcieniach czerni, pomarańczu i złota.

fot. Instagram @lifestyleasiath

 

Rokh (2024)

 

W 2024 roku H&M zaprosił Roka Hwanga, koreańskiego projektanta stojącego za marką rokh. Kolekcja była oparta na jednym z jego najważniejszych znaków rozpoznawczych: klasycznych ubraniach rozłożonych na części i zaprojektowanych tak, by można je było nosić na różne sposoby.

W sprzedaży pojawiły się między innymi trencze z odpinanymi elementami, koszule, marynarki i sukienki o modułowej konstrukcji. To była współpraca bardziej dla osób zainteresowanych formą ubrania niż samym efektem logo.

 

Heron Preston (2024)

 

Heron Preston rozpoczął z H&M projekt H2, czyli długofalowe partnerstwo, a nie jednorazową kolekcję. Amerykański projektant, związany ze streetwearem i kulturą młodego pokolenia, dostał od marki przestrzeń na szerszy program obejmujący także obieg ubrań i odpowiedzialniejsze podejście do produkcji.

Pierwszy drop łączył użytkowy streetwear, robocze inspiracje, neutralne kolory i charakterystyczny pomarańczowy akcent kojarzony z Prestonem. Był to sygnał, że H&M testuje nowy model współprac – mniej oparty na jednorazowym szumie, bardziej na dłuższej relacji.

 

Zdjęcie promujące projekt H2 Heron Preston dla H&M z 2024 roku, pokazujące grupę modeli w dynamicznej, streetwearowej stylizacji inspirowanej odzieżą techniczną i sportową. W centrum kadru widać modela w koszulce z napisem „UNITY”, numerem 24 i detalami „H2 Racing”, a wokół niego postacie w srebrnej kurtce, czerni i połyskujących materiałach uchwycone w lekkim ruchu. Fotografia dobrze oddaje energię tej współpracy – młodzieżową, użytkową i miejską, z mocnym naciskiem na nowy, bardziej długofalowy format kolaboracji H&M z projektantem.

fot. mat. prasowe

 

Who Decides War x Jean-Michel Basquiat (2024)

 

Latem 2024 roku H&M pokazał kolekcję stworzoną z nowojorską marką Who Decides War oraz spadkobiercami Jeana-Michela Basquiata. To była nietypowa współpraca, bo łączyła modę, sztukę i streetwear w jednym projekcie.

Ev Bravado i Téla D’Amore wykorzystali charakterystyczne dla Who Decides War hafty, patchwork i denim, zestawiając je z motywami zaczerpniętymi z twórczości Basquiata. Kolekcja była bardziej artystyczna niż klasycznie projektancka, ale dobrze pokazywała, jak H&M poszerza definicję kolaboracji.

 

Magda Butrym (2025)

 

W 2025 roku Magda Butrym została pierwszą polską projektantką zaproszoną do stworzenia dużej kolekcji dla H&M. Dla polskiej mody był to moment symboliczny, bo marka Butrym od lat budowała międzynarodową pozycję, ale współpraca z H&M dała jej masową widoczność.

W kolekcji pojawiły się róże, dopasowane sukienki, skórzane kurtki, dzianiny, biżuteryjne dodatki i charakterystyczny dla projektantki słowiański romantyzm. To była jedna z tych współprac, w których H&M bardzo wyraźnie zachował DNA marki zaproszonej projektantki.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Magda Butrym dla H&M z 2025 roku, pokazujące grupę kobiet w stylizacjach opartych na czerni, skórze, czerwieni i charakterystycznych różach. W kadrze widać dopasowane sukienki, skórzane kurtki, elegancki płaszcz oraz efektowną czerwoną mini z kwiatowymi aplikacjami, które dobrze oddają kobiecy i zmysłowy język projektantki.

fot. mat. prasowe

 

Lorena Saravia (2025)

 

Lorena Saravia, projektantka z Meksyku, przygotowała dla H&M kolekcję opartą na prostych sylwetkach i codziennym krawiectwie. Jej obecność w programie potwierdziła, że marka coraz chętniej sięga po twórców spoza tradycyjnych europejskich stolic mody.

Kolekcja była mniej spektakularna niż wielkie dropy w stylu Balmain czy Mugler, ale miała jasno określony charakter: nowoczesna garderoba, neutralne kolory, miejska elegancja i ubrania, które można nosić na co dzień.

 

Glenn Martens (2025)

 

Zapowiedź współpracy z Glennem Martensem wzbudziła ogromne zainteresowanie całej branży. Belgijski projektant znany z pracy dla marek Y/Project, Diesel oraz Maison Margiela uchodzi za jednego z najbardziej wpływowych twórców współczesnej mody.

Choć H&M długo nie zdradzał szczegółów kolekcji, już sama informacja o partnerstwie wywołała duże emocje. Martens słynie z eksperymentów z konstrukcją ubrań, denimu i nowoczesnych sylwetek, dlatego wielu ekspertów uznało tę współpracę za jedną z najciekawszych od lat.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Glenn Martens dla H&M z 2025 roku, utrzymane w teatralnej scenografii z czerwonymi kotarami, rusztowaniem, rekwizytami i kilkoma postaciami ustawionymi na różnych poziomach konstrukcji. W kadrze widać stylizacje z denimem, warstwami, przeskalowanymi formami i eklektycznymi detalami, które nawiązują do eksperymentalnego języka belgijskiego projektanta.

fot. mat. prasowe

 

Perfect Moment (2025)

 

Pod koniec 2025 roku H&M zaprezentował kolekcję z Perfect Moment, marką kojarzoną z luksusową modą narciarską i stylem après-ski. Była to jedna z tych współprac, które nie opierały się na klasycznym projektancie, lecz na bardzo konkretnym stylu życia.

W kolekcji pojawiły się zimowe kurtki, kombinezony, swetry i akcesoria inspirowane estetyką kurortów narciarskich. H&M wykorzystał tu modę zimową jako pretekst do stworzenia kapsuły bardziej lifestyle’owej niż wybiegowej.

 

Jacques Wei (2026)

 

Na początku 2026 roku H&M nawiązał współpracę z chińskim projektantem Jacques’em Weiem. Kolekcja została przygotowana z okazji obchodów Chińskiego Nowego Roku i początkowo trafiła do sprzedaży na rynku azjatyckim.

Projekty łączyły nowoczesne krawiectwo z subtelnymi odniesieniami do tradycyjnej kultury Chin, pokazując rosnące znaczenie lokalnych projektantów w globalnej strategii marki.

 

Zdjęcie promujące kolekcję Jacques Wei dla H&M z 2026 roku, przygotowaną z okazji Chińskiego Nowego Roku. W kadrze widać modelkę siedzącą na intensywnie czerwonym tle w jasnym komplecie z miękkim, malarskim printem i luźnymi rękawami, które nadają stylizacji elegancki, płynny charakter.

fot. mat. prasowe

 

Stella McCartney (2026)

 

W 2026 roku Stella McCartney wróciła do H&M ponad dwadzieścia lat po swojej pierwszej współpracy z marką. Był to symboliczny ruch, bo McCartney należy do projektantek, które współtworzyły historię całego programu już na jego początku.

Nowa kolekcja mocniej akcentowała kwestie materiałów, odpowiedzialnej produkcji i długowieczności ubrań. Zamiast nostalgicznego powrotu H&M pokazał, jak zmieniła się rozmowa o modzie od 2005 roku – z samego dostępu do projektanta na pytanie o to, z czego i po co powstają ubrania.

 

Polecamy: H&M ogłasza współpracę ze Stellą McCartney. Ikoniczny duet wraca po 20 latach

 

WARDROBE.NYC (2026)

 

WARDROBE.NYC, marka założona przez Josha Goota i Christine Centenerę, została zapowiedziana jako jedna z kolejnych współprac H&M w 2026 roku. To wybór spójny z rosnącym zainteresowaniem garderobą kapsułową i luksusowym minimalizmem.

Zamiast printów i efektownych sukienek chodzi tu o dobrze skrojone podstawy: marynarki, płaszcze, koszule, spodnie i elementy, które mają budować codzienny uniform. Ta współpraca pokazuje, że H&M nie musi już opierać kolaboracji wyłącznie na spektaklu – może też sprzedawać ideę prostoty.

 

Zdjęcie promujące współpracę WARDROBE.NYC dla H&M z 2026 roku, utrzymane w oszczędnej, minimalistycznej estetyce charakterystycznej dla marki. W kadrze widać kobietę w dopasowanej czarnej sukience oraz mężczyznę w ciemnej marynarce i jeansach, stojących na tle surowej, betonowej ściany. Fotografia dobrze oddaje założenia tej kolekcji – prostotę, precyzyjne kroje i ideę garderoby kapsułowej opartej na ponadczasowych elementach.

fot. mat. prasowe

 

Dowiedz się więcej: Projektanci gwiazd łączą siły z H&M! Znamy oficjalne ceny luksusowej kolekcji – najtańsza perełka już od 100 zł!

 

Nie tylko wielkie nazwiska. Mniejsze współprace również zapisały się w historii

 

Obok najbardziej medialnych premier H&M realizował także mniejsze kapsułowe kolekcje z projektantami z różnych części świata. Powstały między innymi projekty z Johanną Ortiz, Sandrą Mansour, Angel Chen, Giulivą Heritage, Sabyasachim czy Iris Apfel.

Choć nie zawsze otrzymywały tak dużą kampanię marketingową jak współprace z Versace czy Balmain, pokazywały nowy kierunek rozwoju marki. H&M coraz częściej stawiał na różnorodność kulturową i promowanie projektantów reprezentujących lokalne rynki.

 

Dlaczego kolekcje H&M z projektantami wciąż budzą tyle emocji?

 

Fenomen tych współprac polega na połączeniu dwóch światów. Z jednej strony klienci otrzymują możliwość kupienia ubrań zaprojektowanych przez twórców znanych z wybiegów w Mediolanie, Paryżu czy Londynie. Z drugiej strony projektanci zyskują szansę dotarcia do milionów nowych odbiorców.

Wiele kolekcji sprzedało się w ciągu kilku minut od rozpoczęcia sprzedaży, a wybrane ubrania do dziś osiągają na rynku wtórnym ceny znacznie wyższe od tych, które obowiązywały w dniu premiery. Szczególnie poszukiwane pozostają projekty Lanvin, Maison Martin Margiela, Balmain, Alexander Wang czy Comme des Garçons.

 

Wszystkie współprace H&M z projektantami: fenomen, który pokazał, że luksus może być dostępny

 

Historia wszystkich współprac H&M z projektantami to jednocześnie historia zmian zachodzących w całej branży mody. Od pierwszego eksperymentu z Karlem Lagerfeldem po najnowsze współprace z Magdą Butrym czy WARDROBE.NYC – szwedzka sieciówka konsekwentnie udowadnia, że ekskluzywne wzornictwo może być dostępne dla znacznie szerszego grona odbiorców.

Dziś kolekcje H&M tworzone z projektantami są czymś więcej niż sezonową ofertą. Stały się elementem współczesnej historii mody, a wiele z nich zyskało status kolekcjonerski. Patrząc na rozwój programu w ostatnich latach, można przypuszczać, że marka nadal będzie zaskakiwać nowymi nazwiskami i kolejnymi limitowanymi premierami, które ponownie rozgrzeją świat fashion do czerwoności.

 

Polecamy: Jak powstała kolekcja Magda Butrym x H&M? Projektantka i Ann-Sophie Johansson zdradzają kulisy współpracy [WYWIAD]

 

Pytania i odpowiedzi

Z jakimi projektantami współpracowało H&M?

H&M współpracowało m.in. z Karlem Lagerfeldem, Stellą McCartney, Versace, Lanvin, Balmain, Mugler, Simone Rocha, Magdą Butrym, Glennem Martensem i WARDROBE.NYC.

Która współpraca H&M z projektantem była pierwsza?

Pierwszą dużą współpracą H&M z projektantem była kolekcja Karla Lagerfelda z 2004 roku, która zapoczątkowała globalny fenomen limitowanych kolaboracji marki.

Jakie są najnowsze współprace H&M z projektantami?

Do najnowszych współprac H&M należą kolekcje z Magdą Butrym, Glennem Martensem, Perfect Moment, Jacques’em Weiem, Stellą McCartney i WARDROBE.NYC.

 

Zdjęcie główne: Forum

trend alert