
Iga Świątek nie miała sobie równych na londyńskich kortach tenisowych przez ostatnie dwa tygodnie. Wielokrotna zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych, dotychczas za miejsce swojego największego sukcesu wskazać mogła Paryż, gdzie triumfowała aż czterokrotnie podczas French Open. Po sezonie pełnym zawodów i frustracji polska tenisistka wraca jednak na szczyt i to nie w stolicy Francji, a na kortach Wimbledonu, które dotychczas były dla Igi nie lada wyzwaniem. Po spektakularnej i historycznej wygranej przyszedł czas na świętowanie. To nie mogło odbyć się bez wystawnych angielskich wnętrz, rodziny królewskiej oraz… wieczorowych kreacji. Iga Świątek sukienka Wimbledon – to hasło rozgrzewa dziś Internet. Nie bez powodu. Tenisistka postawiła bowiem na projekt Stelli McCartney w nieoczywistym kolorze z wymownym znaczeniem.
Patrząc na dotychczasowe sukcesy Igi, nie sposób nie zauważyć pewnych preferencji polskiej tenisistki. 24-latka jest niekwestionowaną królową ceglanych nawierzchni, co potwierdza czterokrotny triumf podczas turnieju Roland Garros. Nie straszna jest jej również nawierzchnia twarda – na niej wygrała w 2022 roku podczas US Open. Największym wyzwaniem okazała się trawa – ta jeszcze do niedawna była dla Świątek nie do pokonania. Los, po długich miesiącach pracy, odwrócił się podczas niemieckiego turnieju Bad Homburg vor der Höhe, w którym to Polka doszła aż do finału, przegrywając w wyrównanym meczu z Amerykanką – Jessicą Pelugą.
Prawdziwą szansą na popis swoich nowych umiejętności okazał się jednak Wimbledon. Po latach bez wyjścia z pierwszych rund, podczas turnieju w 2025 roku Polka pięła się po kolejnych szczeblach bez mrugnięcia. W półfinale 24-latka pokonała Szwajcarkę Belindę Bencic 6:2, 6:0, jednak spektakularny wynik okazał się jedynie przedsmakiem dla sobotniego finału. Podczas zaledwie 57-minutowej rozgrywki o zwycięstwo Iga Świątek rozbroiła Amerykankę Amandę Anisimovą, nie pozostawiając jej cienia nadziei nie tyle na wygraną, ile na jakiekolwiek punkty. Wynik 6:0, 6:0 to pierwszy raz w historii Ery Open. Natomiast w historii samego tenisa to drugi taki rezultat w tym turnieju od 1911 roku, kiedy to Brytyjka Dorothea Lambert Chambers rozbiła rodaczkę Dore Boothby.

Instagram @wimbledon
W rezultacie Iga Świątek nie tylko odebrała trofeum z rąk księżnej Kate, podskoczyła w rankingu WTA oraz zgarnęła pokaźną nagrodę pieniężną. Koniec turnieju oraz zwycięstwa tenisistów rokrocznie celebrowane są również w podniosły sposób w arystokrackich wnętrzach londyńskich posiadłości. Wyjątkowe okazje wymagają jednak wyjątkowych kreacji. Iga postawiła na brytyjskie projektantki – podczas porannych zobowiązań wybierając suknię Victorii Beckham, wieczorową porą stawiając natomiast na Stellę McCartney.
Obie w wydaniu maxi, sięgające podłogi oraz z wyeksponowanymi ramionami – wszystko wskazuje na to, że Polka dokładnie wiedziała, czego chciała od swoich triumfatorskich kreacji. Projekty łączy jednak jeszcze jeden szczegół.

Forum
Nie od dziś wiadomo, że Wimbledon to turniej z największą tradycją. Najstarszy, bo 148-letni turniej wielkoszlemowy od początku, nieprzerwanie rozgrywany jest na tych samych kortach – All England Lawn Tennis and Croquet Club w Londynie. Wymagający od swoich graczy ścisłego dress code’u – niejednokrotnie upominał lub karał znanych tenisistów za brak białych strojów, w których nawet kolorowe logo podlega dyskusji. Ponadto na Wimbledonie zabronione są reklamy na bandach wokół kortu, a do niedawna zawodnicy musieli kłaniać się (lub dygnąć) w kierunku loży królewskiej przy wejściu na kort centralny.
Zwycięstwo w turnieju z tak ścisłym protokołem i tradycją zobowiązuje. W geście uznania Iga Świątek postanowiła uczcić Wimbledon w niewypowiedziany, lecz wymowny sposób. Wiedząc, że kolorami konkursu od 1909 roku są zielony oraz fioletowy, polska tenisistka zdecydowała się na kreację w subtelnym, perłowofioletowym odcieniu, wpadający w szarość oraz chłodny niebieski projektu Stelli McCartney. Niepozorny gest nie pozostał niezauważony przez brytyjskie media, które chwalą Polkę za uważność do tradycji.

Instagram @wimbledon
Jedna wpadająca w fiolet, druga wyraźnie utrzymana w zimnym tonie – obie kreacje Igi Świątek, choć nieco różne, doskonale wpisują się nie tylko w tradycję turnieju, ale i trendy świata mody. Chłodny odcień niebieskiego, choć dziś obecny na londyńskich kortach tenisowych, kilka miesięcy wcześniej królował na wybiegach. Wyrafinowany, chłodny, eteryczny, elegancki i świeży – pojawił się w dwóch ostatnich kolekcjach Chanel, zarówno tej na sezon wiosna-lato 2025 ready to wear, jak i haute cuture, jako jeden z dominujących kolorów na wybiegu.
Wystąpił także w ostatniej kolekcji Acne Studio, na wybiegu wspomnianej już Stelli McCartney oraz Coperni. Kluczowym wybiegowym trendem okazało się łączenie mroźnego błękitu z teksturami: lekki satynowy połysk idealnie podkreśla bowiem jego lodowy charakter.
Czy to więc przypadek, że kreacje polskiej tenisistki zostały wykonane z perłowym wykończeniem, czy też subtelny ukłon do trendów świata mody? Niezależnie od tego, jak brzmi odpowiedź, jedno jest pewne – Iga wyglądała jak milion… funtów!

Instagram @wimbledon
Trendy z wybiegów w Mediolanie 2026. Oto 9 kierunków, które zdefiniują jesień i zimę
Kolekcja Światłocienie od Julii Wieniawy to idealny sposób na celebrację Dnia Kobiet 2026
Najgorętsze trendy z Mediolanu 2026. Te stylizacje zrobiły furorę podczas Milan Fashion Week
Victoria Beckham dostała aż 15 pierścionków zaręczynowych. Mamy ich zdjęcia
Modne wzory ubrań 2026 – przegląd trendów z wybiegów, które trafią do codziennej mody
Najczęstsze błędy w pielęgnacji skóry, które sabotują twoją rutynę każdego dnia
Jak dobierać kolory ubrań do typu urody, by cera wyglądała świeżo, a styl był spójny?
Najbardziej wyczekiwane premiery filmowe 2026 – już teraz zaplanuj swój kalendarz hitów